Fotografia

Patrzysz na wersję archiwalną wątku "Fotografia" z forum science-fiction.com.pl/forum/


Strona 1 z 51, 2, 3, 4, 5

Dunadan - 21 marca 2006, 09:38

"Temat przeniesiony z "Laboratorim Q&A

Dunadan - 21 marca 2006, 09:41

Dunadan
1. Co rozumiesz pod pojęciem: powiększenie
2. Co rozumiesz pod pojęciem: zależność między ogniskową obiektywu a powiększeniem

Pytanie jest poważne i czekam na odpowiedż


1. Chodzi mi o takie powiększenie "na oko" - żeby sobie np. porównać z lornetkami - w przypadku lornetek nie jest podawana ogniskowa tylko średnica obiektywu i powiększenie ( np 8X50 )
2. Jakie powiększenie da np 50mm a jakie 500mm

Dunadan - 21 marca 2006, 09:45


W fotografii astronomicznej ważna jest średnica obrazu obiektu na kliszy. Oblicza się ją wg wzoru d= f * U/ 3440
d - średnica obiektu na kliszy
f- ogniskowa obiektywu w milimetrach
U- wielkość kątowa obiektu (np księżyc w pełni 30')

dla formatu małoobrazkowego 35 mm jako podstawowy przyjmuje się obiektyw 50 mm. Jego kąt widzenia mierzony po przekatnej kadru wynosi około 45 stopni czyli jest zbliżony do kąta widzenia ludzkiego oka (około 48 stopni w poziomie i 35 stopni w pionie)

Powiększenie interesujacego cię obiektywu o ogniskowej 500 mm

d=50*30/3440=0,436 mm wielkość obrazu księżyca na kliszy (podstawa przyjęta jako obraz rzeczywisty)
d=500*30/3440=4,36 mm wielkość obrazu księżyca na kliszy

4,36/0,436= 10 powiększenie dziesięciokrotne

obiektyw 300 mm będzie miał
d=300*30/3440=2,616
2,616/0,436=6 powiększenie sześciokrotne


Chodziło mi DOKŁADNIE o coś takiego - wreszcie mam dowód matematyczno-fizyczny choć nie do końca go jarzę bo nie mam czasu się teraz weń zagłębić. Wielkie dzięki BTW co to jest ta stała 3440? tak czy siak : wygrałaś neseser

Rafał - 21 marca 2006, 09:50

A czym fotografujecie? Ja sam miałem dłuuugo Zenita ET i nie zamieniłbym go na nic innego gdyby mi się w rękach dosłownie nie rozleciał. Wypadł spust migawki, jakiś wałeczek wyleciał prosto w trawę, obiektyw się chwilę przedtem zaciął na przesłonie i w taki sposób dzieło genialnych rosyjskich konstruktorów zakończyło swój żywot. A takie piękne zdjęcia robił. Teraz mam taką cyfrową pstrykawkę dla idiotów: Kodak CX7330, ale dno. Macie jakichś swoich ulubieńców?

Dunadan - 21 marca 2006, 09:55

Obecnia mam manualną lustrzankę firmy Carena ( bardziej znana z toreb i pasków ) - z bagnetem Pentax K. Do tego Sigma 35-70 f:2.8-4, Ricoh 50 f:2 oraz pożyczony rosyjski lustrzany 500mm f:8 ( na gwint M42 czyli coś dla ciebie Rafale ) Oprócz tego bawię się z odwracaniem obiektywów co daje niezłe mozliwości macro...
A planuję kupno Minolty Dynax 7D z KITem i z Sigmą 70-300 f:4-5.6 Apo MACRO Dg - nie mogę się doczekać

Fidel-F2 - 21 marca 2006, 10:25

1. Eos 300 z kitowym obiektywem, Minolta x-300i z 50-tką minolty, 70-210 centona i paroma pierdołami oraz Fuji FinePix 3500. Najwięcej frajdy mam z Minolty.

Emilia - 21 marca 2006, 14:44

Jako mała dziewczynka biegałam z Vilą i Smieną, później byłam dumną właścicielką lustrzanki Łomo Lubitiel i Praktica

Od kilku lat mam Minoltę D 800si. I jakoś nie mam ochoty na cyfrówkę
Aparatem robię zdjęcia, które głównie są materiałem wyjściowym do malowania i rysunku. Nie mam więc jakiegoś wyszukanego osprzętu. Nigdy nie używam lampy, nawet tej wbudowanej. Obiektywy mam trzy o stałej ogniskowej. Potrzebuję dużej jasności, której zoomy nie zaoferują. 50 mm f /1.4 do fotografii ogólnej, 85 mm f 1,4 do portretu bo daje najładniejsze proporcje twarzy, a do kwiatów i przyrody mam 300 f/4.
Filtry do koloru: połówkowy szary do nieba jeśli kąt dla polaryzacyjnego jest niedobry i łososiowy ale gęstszy 81C na pochmurne dni. Do zdjęć cz.b - używam żółtą 8 bo jest dobra i do nieba i do roślin, ciemnożółtą 15 zimą na śnieg rzadziej do nieba, a do portretu żółtozieloną 11 w plener i niebieski 47. Oczywiście w obu przypadkach polaryzator kołowy.
To wszysto. W sumie ubóstwo ale mnie wystarcza.

Dunadan - 21 marca 2006, 14:47

50 mm f /1.4 do fotografii ogólnej, 85 mm f 1,4 do portretu bo daje najładniejsze proporcje twarzy, a do kwiatów i przyrody mam 300 f/4.


wow... chciałbym mieć taki sprzęt...

Emilia - 21 marca 2006, 14:55

[wow... chciałbym mieć taki sprzęt...


Dlaczego? Co fotografujesz?

Dunadan - 21 marca 2006, 15:06

Tzn. miałem na myśli ten 300mm f:4 Oczywiście AF? musi być niezły... taka Sigma 70-300 jest pewnie tragiczna w porównaniu z twoim :/ A fotografuję m.in. to: http://www.deviantart.com/view/29704880/
http://www.deviantart.com/view/29718266/
http://www.deviantart.com/view/29934545/ ( robione za pomocą lustrzanego 500mm )
A więc obhcodzi mnie jakość i szybkość - tyle że nie stać mnie na te rzeczy - stałoogniskowe teleobiektywy kosztują kilka razy więcej niż Minolta którą mam sobie wkróce kupić...
Ale i macro jest dla mnie czymś bez czego obejść się nie mogę. Do reszty ( portet i focenie na imprezach ) wystarczy mi KITowy obiektyw...

Emilia - 21 marca 2006, 15:31

Sprzęt kupili mi rodzice ja nawet nie wiem ile kosztuje. Zresztą po kilku latach używania pewnie niezbyt dużo (chociaż dbam).

Jeśli interesują cię ptaszki to 300 będzie zbyt mało, a sigma i cosina daje brzydkie rozety tła (widziałam takie obwarzanki u kolegi) do internetu poprawisz komputerowo ale na odbitkach nic nie zrobisz. Ptaki minimum 500 i aparat średnioformatowy, a 35 mm lepiej slajdy niż odbitki. Makro nigdy nie używałam, bo potrzebne mi zbliżenia uzyskuję 300.

Emilia - 21 marca 2006, 15:40

Rozety o których mówię masz w tle łabędzia. Tu masz słaby klucz więc nie przeszkadzają, ale przy mocnej barwie tła będą dawały spory szum. Wtedy tylko bardzo ciasny kadr ratuje sytuację lecz tak blisko z 300 nie podejdziesz.

Dunadan - 21 marca 2006, 15:44

Sprzęt kupili mi rodzice ja nawet nie wiem ile kosztuje. Zresztą po kilku latach używania pewnie niezbyt dużo (chociaż dbam).


Lepiej nie pytaj

Emilia - 21 marca 2006, 15:56

Wyślę ci coś na twoją skrzynkę email. Ciekawe czy poznasz co to.

Dunadan - 21 marca 2006, 16:06

buuu na razie nic nie ma :/ poczekamy zobaczymy ( potrenuję cierpliwość )

Dunadan - 21 marca 2006, 16:13

Wyślę ci coś na twoją skrzynkę email. Ciekawe czy poznasz co to.


Co prawda jest to temat o fotografii nie o fotografice ale... jeden czort!
No więc - efekt kolorystyczny oraz oświetlenia był jak najbardziej zamierzony, a nawet nie jest dostecznie udany - chiałem uzyskać tylko kontur łabędzia i błękit wody - zdjęcie robione było pod słońce. Co do kadrowania - to już w sumie kwestia gustu dzięki za opinię mimo wszystko - absolutnie się nie obraziłem - jest wdzięczny
Gdybyś mogła zerknąć na pozostałe moje fotki - adres: www.dunadan-from-bag-end.deviantart.com/gallery/ ) - będę wdzięczny za opinie ( spokojnie możesz walić w tym wątku albo na maila - jak wolisz )

Emilia - 21 marca 2006, 16:26

Fajnie z przyjemnością przejrzę.

Cieszę się.
A jak chcesz opini to jej przygotowanie trochę potrwa ale będzie dokładna.
Wyślę ci jednak na email bo takie oceny są bardziej prywatne, niż forumowe.

Dunadan - 21 marca 2006, 16:59

ok, a więc czekam (nie muszą być wszystkie, wystarczą te pierwsze )

Bernhard - 21 marca 2006, 17:45

Witam.
Tym razem z własnego nick'a (wcześniej pisałem z konta żony - "Miria" i podobno było jakieś zamieszanie

Bernhard - 21 marca 2006, 17:57


Jeśli interesują cię ptaszki to 300 będzie zbyt mało, (...) Ptaki minimum 500 i aparat średnioformatowy ...


Ale to przecież 500mm w wypadku typowego średniego formatu (czyli 6x6) da ekwiwalent ogniskowej 310 mm.
To coś chyba nie bardzo?

Pomijam że 500mm to sredniego formatu to już niezła "strzelba", swiatło zazawyczaj nienajciekawsze i sumarycznie ... no nie wiem, sredni format z ptakami mi się niezbyt kojarzy.

Raczej sporo ptakolubów uzywa właśnie formatu małoobrazkowego (35mm) a do tego obiektywy z przedziału 400 czy 600 mm i więcej (lub ekwiwalent z telekonwerterem).

Dunadan - 21 marca 2006, 18:06

Witam.
Tym razem z własnego nick'a (wcześniej pisałem z konta żony - "Miria" i podobno było jakieś zamieszanie


Ja się tam domyśliłem

Emilia - 21 marca 2006, 19:22

Bernhard - 21 marca 2006, 20:30



No właśnie mówiłęm ze POWYŻEJ ISO 800 jest tragedia...


Neagtywy ISO1600 i wiecej to też zazwyczaj porażka

Dunadan - 21 marca 2006, 22:08


Neagtywy ISO1600 i wiecej to też zazwyczaj porażka

Nie wiem, nie używałem

Bernhard - 22 marca 2006, 09:00

Dunadan - 22 marca 2006, 10:16


Wydatki zaczną sie dopiero później
Chyba, że sie zdyscyplinujesz i określisz wcześniej co tak na prawdę jest Ci potrzebne.

W zasadzie już określiłem - chcę tele i macro - to podstawa, a oprócz tego KIT do robienia fotek na imprezach. W Filtry raczej się na razie bawić nie będę ( możę polaryzacyjny... )

Bernhard - 22 marca 2006, 11:05


Przy kliszy MUSZĘ robić odbitki każdego zdjęcia aby zobaczyć efekt - przy cyfrzaku będę robił odbitki tych najlepszych zdjęc .


Są na to dwie rady

1. robić sobie wglądówki / foto index czy jak to sie nazywa w danym punkcie (oczywiście w rozmiarze większym od znaczka pocztowego

2. robic tylko zdjęcie które warto mieć na papierze

Vykosh - 22 marca 2006, 12:00

Mam Canona Rebel (odpowiednik 300) i 350D plus obiektywy sigmy 28-90 i 75-300. Oba są niestety dość ciemne bo koło 4.
Wracając do ISO, jak technicznie matryca je odbiera? Który jest dla matrycy neutralny? Moge ustawiać od 50 do 1600, próbowałem nawet kilka i zbytnio szumów nie widziałem, ale fakt, że na zbytnim zbliżeniu na kompie nie sprawdzałem.

Przerażają mnie ceny obiektywów bo to trzeba z 1k PLN liczyć a chciałem nabyć cośszerokokątnego i pewnie jakis z długą ogniskową, ale te sąjeszcze droższe. nawet pierdoły typu filtry kosztują min 50 a lepsze pow. 100 PLN.

Bernhard - 22 marca 2006, 14:25


Wracając do ISO, jak technicznie matryca je odbiera? Który jest dla matrycy neutralny?


Wyższe ISO oznacza po prostu że sygnał z matrycy jest bardziej wzmacniany (zakłócenia też są wzmacniane stąd wieksze "szumy")
Natywne ISO zalezy od modelu uzytej matrycy. Dokładnie musiałbyś poszukać, ale gdzieś czytałem, ze większość matryc z aparatów klasy 350D ma "natywne" ISO ok 120. Inne wartości (również mniejsze) są uzyskiwane sztucznie.

A tak jeszcze a'propo ISO w matrycach - dziwne, że jeszcze nikt nie robi ISO dobieralnego co pół, 1/3 stopnia (zamiast 400 -> 800 mozna by ustawić np. 640 w zależności od potrzeby).
A na programach w ogóle aparat powinien dobierać ISO do poziomyu światła (z mozliwością ograniczenia maksymalnej wartości).

Bajer, ale z tych przydatnych

Vykosh - 22 marca 2006, 15:12

A na programach w ogóle aparat powinien dobierać ISO do poziomyu światła (z mozliwością ograniczenia maksymalnej wartości).

Programów nie używam, jedynie automatyczny balans bieli. Wolę sam ustawić czas, przesłonę i ISO - najlepiej 100 lub 200.

Piech - 22 marca 2006, 15:43

Specjalne cudo to nie jest ale zerknij

Jak dla mnie, to to jest cudo.

Mój pierwszy "dobry" aparat nazywał się Olympus OM2S i naprawdę robił świetne zdjęcia. Szkoda było się go pozbywać, ale chciałem mieć automatyczne ustawianie ostrości, więc kupiłem Minoltę. Myślałem, że w końcu kupiłem aparat na całe życie, no i masz - wymyślili cyfrówki. Ta szybko jednak nie zamierzam się przesiąść. Konserwatywny jestem.

Takich zdjęć jak Bernhard nie robiłem nigdy, nie ten poziom, ale lubiłem utrwalać interesujące widoki. 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Ostatnimi laty mniej, bo jak skieruje obiektyw na jakiś widok, to moje ludziki stoją obok i jest im smutno, że nie są w kadrze. No to robię głównie zdjęcia typu "a to jest moja żona, dzieci i nasz pies Odi."

Bernhard - 22 marca 2006, 16:20

Bernhard - 22 marca 2006, 16:30

[quote="Piech"]

Specjalne cudo to nie jest ale zerknij

Jak dla mnie, to to jest cudo.

Przesada, ale dziękuje.

Bardzo mi się podoba nr 2 i 3 (gdzie to ??).

Z "nastrojowych" to zapraszam tu , tu czy tu .

Piech - 22 marca 2006, 17:06

Bardzo mi się podoba nr 2 i 3 (gdzie to ??).

Oregon. Nie trzeba się tam specjalnie wysilać, żeby zrobić niezłe zdjęcie. Nr 3 - pamiętam, miejsce nazywało się Ruby Beach. Po długiej jeździe, żeby zdążyć przed nocą, wyjechaliśmy na coś takiego. Zmierzch, żywego ducha, czysta magia. To też z tamtejszych okolic: 8, 9

Miria - 22 marca 2006, 18:09

Zmierzch, żywego ducha, czysta magia. To też z tamtejszych okolic: 8, 9

Piękne zdjęcia. Nie przesadzaj ze skromnością Piechu

Dunadan - 22 marca 2006, 18:23

Bernhard - nie do końca się z Tobą zgodzę mówisz żeby pomyslec przed robienie zdjęcia? ale często nie ma co myśleć, bo nie ma się do tego podstaw! skąd mam wiedzieć jaki czas migawki i przysłonę ustawić gdy chcę zrobić zdjęcie z długą ekspozycją? żaden TTL mi tego nie powie... muszę zreobić raz, potem drugi a potem trzeci - raz przepalić zdjęcie raz niedoświetlić a a trzeci raz zbliżyć się do końcowego efektu - ale żeby uzyskać pożądany efekt to jest niemal loteria ( zmienne warunki ) chyba że masz już porządną wprawę. Co wiecej cyfrówki dają większe możliwości - choćby taki AntiShake w Minolcie...

Bernhard - 22 marca 2006, 21:15

Bernhard - nie do końca się z Tobą zgodzę


Masz prawo. A poza tym nie twierdzę, że jestem nieomylny

Dunadan - 22 marca 2006, 23:32


OK, co do Antishake'a - wiesz ile kosztuje obiektyw z taką funkcją? ja wiem - nie pytaj A czy przydatny gadżet? gdy robiłem zdjęcia 500mm 1 na 10 wychodziło w miarę dobrze - własnie ze względu na drgania ( staty nic nie pomoże w kiepskich warunakch - robiłęm na statywie i z wężykiem ). AS jest tutaj zbawienny - to prawdziwe cudo.
Co do tych zdjęć z długim czasem ekspozycji - pomiar TTL jest w stanie określić ekspozycję dla czasu mogawki pow 1 sekundy ( lub kilku )? No ale mniejsza z tym - mimo wszystko chyba nie da się w 100% zaufać nawet takiemu pomiarowi? ileś tam klatek ( odbitek ) trzeba stracić zanim uzyska się dany efekt w danych warunkach... to własnie o te zmarnowane klisze/odbitki mi się rozchodzi. Jeszcze gorzej jak chcę się pobawić w astrofotografię ( tutaj klisza jest wykluczona jeśli nie mam mechanizmu zegarowego bo kłania się tutaj technika nakładania zdjęć ) lub jakieś macro z lampą błyskową ( np. skąd mam wiedzieć jaką przysłonę ustawić przy takim odwróconym obiektywie? )...

Bernhard - 23 marca 2006, 09:11

:D
OK, co do Antishake'a - wiesz ile kosztuje obiektyw z taką funkcją? ja wiem - nie pytaj A czy przydatny gadżet? gdy robiłem zdjęcia 500mm 1 na 10 wychodziło w miarę dobrze - własnie ze względu na drgania ( staty nic nie pomoże w kiepskich warunakch - robiłęm na statywie i z wężykiem ). AS jest tutaj zbawienny - to prawdziwe cudo.


Przy długich ogniskowych to trzeba stosować jak najkrótsze czasy naświetlania - przy 500mm to 1/500 i mniej.
AS pozwoli zejść do powiedzmy 1/125 ale ważniejsze żeby fotografujący wiedział co robić.
A co do statywu ... nie wiem jaki uzywałeś ale statyw za 100 PLN to daje tylko złudzenie że jest statywem
A już przy dłuższych ogniskowych i dłuższych czasach naświetlania ... tanie statywy jeszcze wzmacniają drgania

I tutaj sprawdza się zasada: " dobry statyw ... długo długo nic ... brak statywu ... kiepski statyw"

Z tych dobrych to polecam firmę Manfrotto

Vykosh - 23 marca 2006, 11:56

Bernhard - nie do końca się z Tobą zgodzę mówisz żeby pomyslec przed robienie zdjęcia? ale często nie ma co myśleć, bo nie ma się do tego podstaw! skąd mam wiedzieć jaki czas migawki i przysłonę ustawić gdy chcę zrobić zdjęcie z długą ekspozycją? żaden TTL mi tego nie powie... muszę zreobić raz, potem drugi a potem trzeci - raz przepalić zdjęcie raz niedoświetlić a a trzeci raz zbliżyć się do końcowego efektu - ale żeby uzyskać pożądany efekt to jest niemal loteria ( zmienne warunki ) chyba że masz już porządną wprawę. Co wiecej cyfrówki dają większe możliwości - choćby taki AntiShake w Minolcie...

Mam tak samo, muszę zobaczyć jak wygląda zdjęcie, żeby dojść do wniosku, że mi się podoba. Czasem trzeba specjalnie niedoświetlić czy prześwietlić zdjęcie żeby uzyskać pewien efekt. A jak już się chce używać różnych filtrów to też trzeba kombinować. A wolę uczyć się w praktyce niż na kursie.
Zresztą nawet profesjonalni fotografowie trzaskają masę zdjęć i wybierają z kilku filmów kilka zdjęć

AntiShake to raczej droga impreza - nie używałem.

Bernhard - 23 marca 2006, 12:47

DSLR ma swoje zalety - do nauki ,reportażu, trzaskania dużej ilości zdjęć jak najbardziej.
Ale ma tez i wady a analogowe aparaty w kilku aspektach nalal jeszcze mocno przewyższają cyfrę (szczególnie modele na kieszeń przeciętnego śmiertelnika).

Po prostu warto sie zastanowc co komu tak n prawdę potrzeba żeby kasy w błoto nie wyrzucać.

A AS masz w cyfrowych Minoltach "za free" więc nie taka droga, a uzyteczna

Emilia - 23 marca 2006, 12:56


Przy długich ogniskowych to trzeba stosować jak najkrótsze czasy naświetlania - przy 500mm to 1/500 i mniej.
AS pozwoli zejść do powiedzmy 1/125 ale ważniejsze żeby fotografujący wiedział co robić.


Ekspozycja równoważna "zamrażająca" ruch to:

Przy czasie 1/500 przysłona f2 a przy 1/125 przysłona f4

Pwiedz mi jaki model tele o ogniskowej 500 oferuje takie przysłony? Bo trochę sie pogubiłam...

Emilia - 23 marca 2006, 13:45


Neagtywy ISO1600 i wiecej to też zazwyczaj porażka


Normalnie uzywam filmów Fuji lub Kodaka niekiedy Agfy o czułości ISO 100 lub 200.

Jednak robię też zdjęcia obrazów w muzeum (w magazynach) i tam korzystam z filmu Superia X-TRA800 ew Superia 1600. I dla mnie akurat nie jest to porażka.

Chętnie spróbuję czułości powyżej ISO 1600. Jaki film i firmę mi polecisz?

Bernhard - 23 marca 2006, 16:07

Emilia - 23 marca 2006, 18:46


Ale o co chodzi, bo ja też sie pogubiłem? Ja wspominałem tylko o czasie, nie o przysłonie.

Dla mnie Superia 1600 jest wyraźnie gorsza od 800 (kolory i kontrast), więc jesli już potrzebuje ISO1600 to po prostu naświetlam 800 jak 1600. Jeden stopień niedoświetlenia jeszcze uchodzi płazem

Aha - do muzeów i statycznych obiektów nie lepiej statyw i ISO100/200 ? Kolory chyba wyjdą wierniejsze oryginałowi.


Dzięki za informacje.
Z czasami i przysłonami już sobie poukładałam (zaczęłam swoje preselekcje z 50 przyrównywać do 500) zresztą ja i tak mam 300 i aparat z podgladem wiecej mi nie trzeba.

Co do filmów też wolę 800 niż 1600, ale myślałam że może mówisz o jakimś nowym produkcie. A tak naprawdę to najbardziej lubię 100 i statyw.
Na statyw niestety nie zawsze mam warunki.
Ale używam jak tylko mogę. Wspominałes wczesniej o Manfrotto. Myślę, że sa ciut przereklamowane i drogie.
Ja mam Funsport 663 S. Jest bardzo solidny i tani (380 zł) głowica 3D z płytką szybkiego montażu i blokadą. Podziałka kątowa i poziomica. Kolumna wysuwana na korbkę. Nogi z łącznikiem i dobre motylkowe z regulacją blokady nóg. Gumowe stopki z wysuwanymi kolcami. Jedyna wada, że jest ciężki (stalowy) 4 kg i wyższy niż ja bo max daje ponad 160 cm. Ale polecam mimo, że trochę się z nim morduję do tego blenda, torba i prawie mnie nie widać. Ale za to na jesień jestem silna. Myślałam nawet o statywie Manfrotto z kompozytów ale jak już wspomniałam jest za drogi.

Bernhard - 23 marca 2006, 19:41

Manfrotto najtańsze może nie jest, ale
1. jest to cały system i można np. mieć dwie rózne głowice do tych samych "nóg"
2. to na prawde jest statyw na lata

Funsport'u nie znam, ale jesli dałaś 380 (z głowcą) to pewnie lepszy statyw.
Najgorsze jest to o na allegro sprzedają za 100-150 PLN jako "profesjonalny statyw"

A co do węglówek - co prawda są lekkie, ale cenowo ... ja już wole poćwiczyć

A moja torba foto zaczyna ważyc już chyba ok. 10 kg
Kto to będzie nosiłł ??

Miria - 23 marca 2006, 22:03

Kto to będzie nosiłł ??

Na mnie nie licz. Poproś fretki

Dunadan - 23 marca 2006, 23:57


Przy długich ogniskowych to trzeba stosować jak najkrótsze czasy naświetlania - przy 500mm to 1/500 i mniej.

Tere-fere - to: http://www.deviantart.com/view/29934545/ zrobiłem przy 1/125 500mm f:8

Dunadan - 24 marca 2006, 00:05


Co do filmów też wolę 800 niż 1600, a

A ja całe życie jadę na 400... planowałem kupić 800 ale no masz - za chwile kupuję cyfrówkę

Emilia - 24 marca 2006, 01:38

Ja wiem co robić ale czasem nie ma do tego warunków - choćby pochmurny dzień ( nie wiem czy wiesz ale polska zima charakteryzuje się tym ze 90% dni jest "chmurnych" - czyli ma zachmurzenie 9-10/10... a własnie w zimę można zobaczyć bardzo interesujące ptaki

No ale przecież skądś musze wiedzieć ile mniej więcej mam ustawić? prawda? zanim się tego nauczę minie sporo klatek...

o a potem jeszcze redukować dodatkowe szumy ( i inne rysy/paprochy ) związane ze skanem.

NIestety dobry statyw kosztuje...
Najbardziej to bym chciał taki statyw jak gościu który prowadził moje zajęcia z ekologii - facet miał statyw przerobiony ze statywu do teodolitu... drewniany, z kolcami na 20cm - możesz toto kopnąć i nie drgnie Very Happy tyle że ciężkie :/


Na pochmurne lub deszczowe dni należy uzywać filtra łososiowego 81C, który równoważy silne zaniebieszczenie i daje bardziej neutralny obraz. W przypadku śniegu tak jak w górach nie można zapowinać o filtrze UV. Poza tym powinieneś pamiętać, że upierzenie ma tendencje do odbijania światła. Kolory pogłębisz filtrem polaryzacyjnym kołowym.

Jeśli masz przewagę obiektów ciemnych lub jasnych to ekspozycję należy mierzyć z "szarej tablicy" i ustawić współczynnik kompensacji o +0,5 a gdy obiekt jest bardzo jasny albo jak mówisz zima przy śniegu -0,5
Słońce odbijajace sie od sniegu, słoneczna plaża +1,5; słonea łąka +1, pejzaz w 2/3 jasne niebo +1; oświetlenie kontrowe (słońce zza obiektu) +2 lub lampa (na lampach się nie znam nigdy nie używam) jeśli nie chcesz efektu sylwetowego; słońce w kadrze +2,5;
W trybie ręcznym przejście z przysłony 11 na 8 = kompensacji +1
przejscie z czasu 1/250 na 1/500 = kompensacji -1
Taką samą ekspozycje uzyskasz przy ustawieniach f16 1/15; f11 1/250; f8 1/500; f5,6 1/1000; f4 1/2000.
Uzywasz filmu ISO 400 wiec z powodzeniem mozesz stosować tzw słoneczna regułę 16 tzn w dzień słoneczny f16 przy czasie odwrotnym do wartości ISO filmu w twoim przypadku 1/400 jesli nie ustawisz takiego czasu to 1/500 (to ustawienie sprawdza się zimą - słońce i snieg lub na plaży) na łąkachmoże wystapić niedoświetlenie.
Aparaty atomatyczne maja duble bezpieczeństwa ja mam funkcję bracketing która dokonuje automatyczne naświetlenie 3 klatek - wartość zmierzona; -0,5 i +0,5.

Jeżeli do negatywów i odbitek nie używasz rękawiczek to jesteś dziwnym facetem, który nie szanuje swojej pracy.

Opisałam wczesniej swój statyw jest naprawde dobry i bardzo solidny mam go 3 sezony i nic mu nie dolega, a zapewnia stabilność przy obciażeniu do 5 kg więc duze tele mu nie przeszkadza. koszt ponizej 400 zł nie jest wysoki.
Pożycz od faceta to drewno i idż w teren tylko nie zapomnij zabrać ze soba osiełka bo nie wrócisz. Ciężkie statywy mają sens tylko przy fotografii studyjnej. Mój waży 4 kg i nieraz go za to nie lubię (ale ja nie jestem silna).

Lu - 24 marca 2006, 02:28

Bernhard napisał/a:
Kto to będzie nosiłł ??

Na mnie nie licz. Poproś fretki


Zaraz zacznie się wypominanie co kto komu zrobił w 1945.....
Ja bardzo ładnie prosze: bez kłótni (UWAGA : teraz wstawię emotikon który zabarwi emocjonalnie moja wypowiedź)

Bernhard - 24 marca 2006, 10:14

Bernhard - 24 marca 2006, 10:21

Na pochmurne lub deszczowe dni należy uzywać (...) funkcję bracketing która dokonuje automatyczne naświetlenie 3 klatek - wartość zmierzona; -0,5 i +0,5.


Emilia - ale to co mu tyle danych? Ma aparat ze światłomierzem to sobie zmierzy to światło i dobierze parametry.
Skoro Kolega używa lustrzanki to związek między przysłoną a czasem dobrze zna.

Emilia - 24 marca 2006, 17:11

Emilia - ale to co mu tyle danych?
Bo pisał
No ale przecież skądś musze wiedzieć ile mniej więcej mam ustawić? prawda? zanim się tego nauczę minie sporo klatek...
Więc mu podałam a aparat podobno ma manualny.

Dunadan - 25 marca 2006, 12:28

Jejku jejku... piszecie o skanie, używaniu rękawiczek... ale kurczaczek - jak mam znaleźć dobry i tani skaner albo miejsce gdzie mi skanują? nie mam kasy na profesjonalny skaner do negatywów a skanowanie u fotografa w większej rozdzielczości kosztuje tyle samo co odbitki, nie mówiąc już o jakości ( raz się pokusiłem i się zawiodłem - na szczęście była to jedna klatka... ).

Co do zimorodka - zdjęcie jest nieostre z dwóch powodów - pierwszy to taki że źle ustawiłem ostrość ( tym ruskim tele cholernie ciężko chodzi pierścień na mrozie :/ ), drugi - mój skaner za 400zł, który w dodatku się psuje i wprowadza straszne szumy ( teraz skanuje zdjęcia kilkakrotnie i nakładam na siebie uzywając różnych funkcji ). Na odbitce 10x15 wygląda cudnie tyle że mały :D

Emilia - dzięki za info, możliwe ze mi się przyda. Ale mnie chodziło o bardziej ekstremalne warunki - łąka czy śnieg tudzież plaża - z tym sobie radzę moją starą lustrzanką - wiem że jak dookoła mam jasno a chcę zrobić coś co jest ocienione to muszę ustawić ciut dłuższy czas - jakoś sobie radzę. Problem jest z np. dłuugim czasem ekspozycji, astrofotgrafią ( no tu nie bardzo bo jest tu ograniczenie spowodowane ruchem gwiazd :) ) itp... mam nadzieje że DSLR mi pomoże, choć zdaję sobie jednocześnie sprawę że są straszne szumy :/

Co to jest złącze PC? :D

Bernhard - 26 marca 2006, 18:32

Nie wiem gdzie skanowałeś - w niektórych labach wywołanie+skany w rozdzielczości ktora pozwala zrobić odbitki do 15x21 kosztuje ok. 25 - 30 PLN.
Nie wiem jakiego uzywsza skanera, ale jesli płaskiego a nie specjalnego tylko do filmów po poza niektórymi modelami Epsona nie spotkałem się z zadowolonymi z efektów ich wykorzystania użytkownikami.
A uzywany skaner dedykowany do filmów mozna kupić za ok 500 PLN ( ja mam coś takiego - rozdzielczość 2700dpi czy odpowiednik ok 10 MPix matrycy). Tylko wystrzegaj się firm oferujących 7200dpi
Acha, skanuje bez rękawiczek, ale ciii

Złacze PC to takie złacze w aparatach do wyzwalania lamp studyjnych (nie mylić z tym na górze do podłaczania lampy błyskowej).

Acha - DSLR nie odradzam, po prostu podpowiadam Ci ograniczenia żebś bardziej świadomie dokonał wyboru. Jeśli kupisz i jednak stwierdzisz, że jednak nie spełnia Twoich oczekiwać to troszkę to będzie kosztowało.

A ocenianie analogowych SLR przez pryzmat tej Twojej Careny to troche nie fair

Pozdr

Dunadan - 26 marca 2006, 20:38

Już mam... już ją mam!!!! jestem najszczęśliwszym człowiekiem w okolicy martwi mnie tylko dziwna rzecz przy dłuuugich czasach kespozycji - nie nbie chodzi o szum ( ten jest naprawdę niewielki nawet przy 30 sek! ). Chodzi mi o coś takiego: http://klubkm.pl/forum/viewtopic.php?t=5212

Emilia - 26 marca 2006, 21:28

A co masz szczęśliwy człowieku?

Dunadan - 27 marca 2006, 20:09

Jak to co? Lady Konicę Minoltę Dynax 7D! za jakiś czas wrzucę pierwsze fotki sory, ale musiałem się pochwalić...

Emilia - 27 marca 2006, 22:04

Aha to ten wymażony aparat cyfrowy. Gratuluję Dunadanie.
Zadowolony jesteś z parametrów i wogóle z technologii?

Emilia - 27 marca 2006, 22:09

Bernhard: Acha, skanuje bez rękawiczek, ale ciii


No tak. Wiesz, że mam rację ale ponabijać się musisz.

Pamiętaj, pamiętaj, że jeżeli chodzi o sprawy czystości kobieta zawsze ma rację.

Bernhard - 28 marca 2006, 17:01

[quote="Emilia"]

Bernhard: Acha, skanuje bez rękawiczek, ale ciii


No tak. Wiesz, że mam rację ale ponabijać się musisz. [/quote]

Zgadzam się, że na pewno lepiej to robić w rękawiczkach niż bez
Po prostu ja juz się przezwyczaiłem robic to bez choć nie znaczy to ze jest to najlepszy sposób.

[quote="Emilia"]
Pamiętaj, pamiętaj, że jeżeli chodzi o sprawy czystości kobieta zawsze ma rację. [/quote]

Eee tam, ciągle walcze na ten temat z Żoną (i przegrywam)

Miria - 28 marca 2006, 18:19

[quote="Bernhard"]Eee tam, ciągle walcze na ten temat z Żoną (i przegrywam) [/quote]
Bo to walka z góry przegrana.

Dunadan - 29 marca 2006, 01:22

[quote="Emilia"]Aha to ten wymażony aparat cyfrowy. Gratuluję Dunadanie.
Zadowolony jesteś z parametrów i wogóle z technologii?
[/quote]

Jak najbardziej... wiesz, dla mnie to jak przesiadka z malucha do Maybaha... wszystko mi się niemal podoba. To jest prawdziwe cudeńko - ta ergonomia, ekonomia, ekologia... i inna logia Denerwuje mnie jak dotąd tylko jedna rzecz, choć to drobnostka i wspominac o niej nie będę. Matryca chodzi wcale nieźle - szumów acel nie ma tak dużo ( nawet przy 30 sekundach byłem zadowolony ) pojawiają się jednak hot-pixele które przeciez nie mają kompletnie żadnego znaczenia... narzekać mogę tylko na KITowy obiektyw - nie miałem kasy aby od razu kupić coś lepszego ale za jakiś miesiąc dam radę Narzekać mogę na dziwny bokeh powstający za obiektem ( wspominane przez ciebie obważanki choć jestem w małym szoku... ) ale zaczynam się przyzwyczajać... aha, tu:
http://www.deviantart.com/deviation/31026896/
http://www.deviantart.com/deviation/31027200/
pierwsze fotki

savikol - 29 marca 2006, 11:15

Teraz coś z zupełnie innej beczki.
Czy próbowało któreś z was uprawiać jakąś bardziej klasyczną technikę fotografii?
Pochwalę się, że razem z kumplem będziemy próbowali zrobić cyjanotypię (jedną z najstarszych technik foto). Akurat korzystamy z tego, że mamy do dyspozycji laboratorium. Wczoraj zrobiliśmy jeden z komponentów: żelazicytrynian amonu. Ciekawe co nam z tego wyjdzie…
Może robiliście też coś takiego, lub chociaż własnoręczną obróbkę fotografii czarno-białej? A może coś z wyższej półki – fotografię wielkoformatową, otworkową, lub technikę gumy? Jest tu jakiś zapaleniec?

Emilia - 29 marca 2006, 12:50

Savikol: Czy próbowało któreś z was uprawiać jakąś bardziej klasyczną technikę fotografii?


Chcesz sobie poplotkować, pochwalić się, czy chcesz zapytać o jakiś problem?
Cyjanotypia mnie nie porywa, bo na surowo daje wybarwienie błękitu pruskiego (nie bardzo lubię), a odbielanie i ponowne tonowanie trochę psuje efekt. Ale guma, pigment a najbardziej bromoolej czy olej od czsu do czasu owszem i coś tam wiem.

savikol - 29 marca 2006, 13:04

Właściwie to chciałem tylko się pochwalić i trochę poszpanować Jestem po prostu w stanie euforii przed zbliżającym się eksperymentem z cyjanotypią. Wybacz zatem, że się wyrwałem bez wyraźnej potrzeby. Swoją drogą, zaimponowałaś mi wyliczanką technik, które czasami stosujesz. Fajnie, że są jeszcze miłośnicy analogowej fotografii i to tej bardziej szlachetnej.
Dobrze wiedzieć, że jest tu fachowiec. Jeśli coś nam nie będzie wychodziło z cyjanotypią to się zgłoszę z problemem, jeśli oczywiście nie masz nic przeciwko.
Tak na marginesie wydawało mi się, że niebieskie zabarwienie w cyjanotypii daje niepowtarzalny efekt i to dla niego stosuje się tą technikę. Odbarwianie i tonowanie co da? Fotka nie będzie wyglądała jak zwykłe czarno-białe zdjęcie?

Emilia - 29 marca 2006, 13:26

Dunadan: Narzekać mogę na dziwny bokeh powstający za obiektem


Bokeh (nie lubię tego słowa) to wina obiektywu. A Tuja wyszła ci ładnie. Zapis robisz w jpeg czy RAW?

Emilia - 29 marca 2006, 13:38

savikol: Tak na marginesie wydawało mi się, że niebieskie zabarwienie w cyjanotypii daje niepowtarzalny efekt i to dla niego stosuje się tą technikę. Odbarwianie i tonowanie co da? Fotka nie będzie wyglądała jak zwykłe czarno-białe zdjęcie?


Zajmuę się portretem. Wyobraź więc sobie tę poświatę, u pięknej dziewczyny (chłopaka zresztą też).
Nie będzie, bo dostaniesz zimniejszy stalowy odcień, którego na bw nie uzyskasz, ale jak już mówiłam nie pasuje mi to.

Rodion - 29 marca 2006, 14:21

Dobra fotograficy.
Cz mozecie mi powiedzieć dlaczego gdy skanuje negatyw, na uzyskanym obrazie pojawia sie masa czerwonych kropek?
Tylko tak łopatologicznie, dla ludzi.

Emilia - 29 marca 2006, 22:45

Rodionie

Jeśli chcesz odpowiedzi to zeskanuj coś i wyślij mi surówke na mail razem z typem skanera i parametrami jakie ustawiłeś przy skanowaniu. Wtedy może będę mogła ci coś blizej powiedzieć

Dunadan - 29 marca 2006, 23:52

[quote="Emilia"]
Bokeh (nie lubię tego słowa) to wina obiektywu. A Tuja wyszła ci ładnie. Zapis robisz w jpeg czy RAW?[/quote]

A ja nie lubię słowa ziemniak
Zdjęcia na których mi zalezy robię w RAWie żeby potem mieć większe możliwości obróbki. Problem w tym że nie bardzo mam w czym obrabiać ( tylko program dołączony do aparatu - daje podstawowe możliwości ). Robię tak ze otwieram RAWa w programie dołączonym do aparatu i ten plik zapsuje na kompie w postaci TIFFa i wtedy bawię się Phososhopem - w przypadku pokazanaych zdjęć był to delikatny filtr wyostrzajacy i trochę balansu kolorów. Potem zapisuję w jpgu i zmieniam rozmair coby się dało oglądać normalnie Wiem zę PS CS2 ( czyli chyba PS min. 9.0 ) ma możliwość edycji RAWów ale niestety nie działam na swoim kompie i nie chcę znajomej zbytnio grzebać...

Rodion - może to po prostu szumy? czyli inaczej "ziarno".

Rodion - 30 marca 2006, 02:07

Kchani wróce jak postwie na nowo systen.

savikol - 31 marca 2006, 08:26

Emilia ratuj!
No i już mam problem z tą cyjanotypią. Zrobiliśmy pierwsze próby i wychodzą nam fajne, niebieskie obrazy. Tylko jak, u diabła, się je utrwala? W przepisie (z sieci) napisali, że po naświetleniu wystarczy papier spłukać wodą. Gdy tak zrobiliśmy cały obraz się rozpuścił i spłynął.
Kumpel przed chwilą potraktował spłukaną kartę kwasem solnym i obraz znów się pojawił. Czy to jest metoda na utrwalenie? Zakwasić papier?

Emilia - 31 marca 2006, 10:04

sawikol: Emilia ratuj!

Dobre efekty w tradycyjnych metodach fotograficznych uzyskujemy dzięki:
znajomości procesu
szczęściu
zacięci eksperymentatora
cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości.
I Emilia tu nic nie poradzi.

A poważnie.

Podejrzewam, że tak przejęliście się przygotowaniem uczulacza, że podłoże zostało potraktowane po macoszemu. Podłoże jest bardzo ważne. W sklepie z akcesoriami malarskimi dostaniecie dobry papier do akwareli. Trzeba go zakleić krochmalem i poczekać, aż sam wyschnie. A przy okazji spytajcie, bo mogą mieć w sprzedaży gotowy papier. Kolega przywiózł sobie taki z Berlina.
Uczulacz nanieś na tak spreparowany papier pędzlem lub plastikową łopatką (jeśli pędzlem to tylko końcówką włosia żeby nie było kontaktu z metalowym osadnikiem). Papier susz w ciemności mniej więcej godzinę. Rób to możliwie krótko przed naświetlaniem.
Nie wiem jakiej formuły użyliście ale klasyczna i uproszczona wymaga czasu naświetlenie ok. pół godziny a przy formule Mike Wara wystarczy 5 minut. Mam nadzieję, że macie ramkę do kontaktówki. Inaczej nie sprawdzisz poziomu naświetlenia - czas 30 min jest bardzo umowny i trzeba polegać na własnej ocenie naświetlenia. Stosując ramkę unosisz negatyw bez ryzyka przesunięcia obrazu. Naświetlanie prowadzisz do momentu gdy będziesz miał triadę: światła - zielone, tony średnie - niebieskie, cienie - jasno szaroniebieskie. Obraz będzie przypominał mniej więcej efekt solaryzacji.

Nie ma żadnego sposobu na solidne utrwalenie - odbitki i tak z czasem blakną w silnym świetle.
Prawda, że woda jest najprostszym wywoływaczem, ale płukanie proponuję przeprowadzić w kuwecie nie pod kranem. Kilkakrotnie zmienić wodę aż pozbędziesz się takich żółtych przebarwień. Warto na 10 minut zanurzyć obraz w 1 - 2% kwasie cytrynowym. A nie po męsku z młotem znaczy się z kwachem solnym. Cienie samoistnie nabiorą intensywności w ciągu doby od obróbki. Można to przyspieszyć woda utlenioną buteleczka na litr wody i 30 sekundowa kąpiel.
Cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości i przyjemnej zabawy.

savikol - 31 marca 2006, 10:19

Dzięki!
Masz rację, podłoże potraktowaliśmy po macoszemu. Użyliśmy zwykłych kartek papieru. Zaczynamy zatem od poczatku.
Jeszcze raz - Dzięki!

Emilia - 31 marca 2006, 10:55

Nie ma sprawy.

Przyjemność w tych pracach wiąże się własnie z całą tą "alchemią" zwiazaną z przygotowaniami. Ale przede wszystkim w niespodziance jaką za kazdym razem oferuje odbitka.

Dunadan - 22 kwietnia 2006, 12:14

Nowe moje fotki:
http://dunadan-from-bag-e...rt.com/gallery/

Rodion - 22 kwietnia 2006, 12:35

Ten niebieski widoczek. Mniam.

Dunadan - 22 kwietnia 2006, 12:51

no choroba, wszystkim się podoba ten widoczek a on mi własnie nie wyszedł! no nic, dzięki...

Pako - 22 kwietnia 2006, 13:15

No, faktycznie ten niebieski jest ładny.. na pierwszy rzut oka. Potem widać, że jakiś taki nie do końca. Za to niektóre inne - śliczne. Ten z pajęczynką daką delikatną i zielonym czymś (mech?) jest bardzo przyjemny dla oczka

Miria - 22 kwietnia 2006, 13:51

Czemu twierdzisz, ze widoczek Ci się nie udał? Chodzi Ci o kolory?

Fajne zdjęcia, piekne kolory. I ta ostrość (przynajmniej tak się zdaje na małych, bo nie wszystkie powiekszalam)

Pako - 22 kwietnia 2006, 14:01

Na baziach ostrość trochę nie taka. Znaczy się jest, ale na tylnich kwiatkach, a nie na przednich i dziwnie to wygląda
A widoczek moim zdaniem się nie udał bo... bo się nie udał. Coś mi w nim nie pasuje po prostu. Może przez te resztki asfaltu itp? Lubię ruiny takie, ale ten widoczek byłby lepszy bez nich.

Dunadan - 22 kwietnia 2006, 18:36

[quote="Pako"] Na baziach ostrość trochę nie taka. Znaczy się jest, ale na tylnich kwiatkach, a nie na przednich i dziwnie to wygląda [/quote]

Wynik małej głębi ostrości - na zdjęciach przy takich zbliżeniach nie wszystko może być ostre - zazwyczaj pole ostrości jest bardzo małe ( im większe zbliżenie tym mniejszy zakres ostrości ). A co do ostrości miejsc gdzie jest ostro ( hehe, dobre! ) to też jestem zadowolony - po ciuteńkim ( często naprawdę ciutenkim lub żadnym ) poprawieniu jej w PS otrzymuję żyletę - za pomocą KITa. Ciekaw jestem jak wyglądają zdjęcia w przypadku profesjonalnych szkieł...

[quote="Pako"] A widoczek moim zdaniem się nie udał bo... bo się nie udał. Coś mi w nim nie pasuje po prostu. Może przez te resztki asfaltu itp? Lubię ruiny takie, ale ten widoczek byłby lepszy bez nich. [/quote]

Zasadniczo z tym widoczkiem to się bawiłem... zainspirował mnie pewien facet z dA który bawi się z długimi czasami ekspozycji i wodą... niesamowite i różne efekty mozna uzyskać. A widoczek ( en niebieski żeby nie było ) się nie udał... bo jak Pako powiedział - się nie udał jakiś taki nudny i w ogóle, jeszcze dopracuję.
Co do zielonego czegoś to tak, mech toto jest, płonnik na dodatek ale nie pytaj o gatunek

Rodion - 22 kwietnia 2006, 20:28

Doklej żółtą tablice z napisem zakazana zona ( w cyrylicy ) i bedzie miodzio. Mi ten widoczek bardzo przypadl do gustu.

Dunadan - 28 kwietnia 2006, 02:10



tak się bawiłem... mały tribiut - NURS, jak ci się podoba?
(http://ic1.deviantart.com/fs10/i/2006/117/b/e/Science_Fiction_by_Dunadan_from_Bag_End.jpg)

Indy - 28 kwietnia 2006, 09:10

Co prawda nie jestem NURS Ale mi też się podoba

Emilia - 29 kwietnia 2006, 13:06

Dunadanie fotografia "Larch flower 2" wzbudziła mój podziw. To prawdziwy rarytas kompozycyjny.

lavojtek - 1 maja 2006, 18:25

A ja bylem wczoraj na wycieczce i sfotografowalem takie cus:

Pako - 1 maja 2006, 18:42

śmiesznie te kamienie poustawiane. Kto je tak zrobił? Jakaś nowoczesna rzeźba pewniem, z ukrytym znaczeniem...

Kurde.. chciałbym być w Anglii...

Ticho - 1 maja 2006, 20:42

chyba kubizm

Ziemniak - 1 maja 2006, 21:05

Małę pytanie do Dunadana: Ten słynny niebieski obrazek robiłeś z filtrem czy tylko na długim czasie?

Dunadan - 3 maja 2006, 12:59

Emilia - dzięki wielkie choć po prawdzie bardziej mi się podoba pierwsza fotka kwiatka modrzewia - po prostu kwiatek jest ładniejszy
Lavojtek - zazdroszczę... chciałbym zwiedzić to miejsce. Jedyne co mnie odstrasza to ta taka ładniutka trawa i ścieżki wydeptane przez turystów... mało klimatycznie jednym słowem :/ A odwiedziłeś grób Tolkiena? czekam na fotkę

lavojtek - 3 maja 2006, 19:51

Jedyne co mnie odstrasza to ta taka ładniutka trawa i ścieżki wydeptane przez turystów... mało klimatycznie jednym słowem


Dokladnie to samo powiedzialem zonie. Kiedy bylem w Stonehenge pierwszy raz mozna bylo dotykac kamieni i przeczadzac sie miedzy nimi. Teraz to muzeum pod golym niebem. Ale musialem pokazac "kamyki" zonie no i za pierwszym razem nie mialem ze soba aparatu
Do grobu Tolkiena mam troche daleko ale kiedys na pewno odwiedze bo figuruje na mojej liscie A to zdjecie z tej samej wycieczki:

Dunadan - 4 maja 2006, 01:02

ojć, zdjęcia nie ma A czym robiłeś zdjęcia jeśli wolno spytać?
A ja za chwilę wrzucę fotki z wyjazdu nad Biebrzę. Ze znaomymi widziałem 84 gatunki ptaków Biebrza rządzi! Sigma którą robiłem fotki też

Dunadan - 4 maja 2006, 03:28

Jętka

Błotniak stawowy walczy z wroną

sam błotniak stawowy

Skowronek

Jakiś kwiatek ( chyba przylażdżki )

rycyk, tyle że tyłem :/

Pako - 4 maja 2006, 16:33

A fe.. niekulturalnie tak du..szą się do braci odwracać
Bardzo ładne fotki, najbardziej mi się skowronek podoba. W ruchu, ale jak ostro! Gratki
I ten błotniak wygrał walkę?

lavojtek - 4 maja 2006, 22:46

ojć, zdjęcia nie ma


Serio? Bo ja widze?

Sigma którą robiłem fotki też


Fajowe te fotki! Znam tylko jedna Sigme SD-10. Jezeli to ta sama to super cacko A jaki przedzial cenowy jezeli mozna spytac?
Ja robie Kodakiem dx7630 (taki kompromis miedzy cena a jakoscia) bo nie stac mnie jeszcze na taka lustrzanke jaka bym chcial.

Godzilla - 5 maja 2006, 11:28

Zdjęcia piękne! Aż miło popatrzeć!

Dunadan - 6 maja 2006, 01:09

Lavojtek, fotkę widzę już Fajna perspektywa, zawsze ciekawiły mnie fotki wysokich ( i ciekawych ) budowli, chyba będę się musiał wybrać do miasta i popstrykać
Co do moich zdjęć - mówiąc "ribłem je Sigmą" miałem na myśli obiektyw już wcze3śniej pisałem że mam Minoltę 7D. Co do Sigmy SD-10 - żałuję że jej system się nie przyjął, choć ostatnio kupiłem gazetę gdzie facet, profesjonalny fotograf, zachwala siągle tę Sigmę(!)... Szkoda że matryca Foveon odeszła właściwie w zapomnienie...
A fotki robiłem obiektywem Sigma 70-300mm Apo Macro DG rzecz jasna przy 300mm. Obiektyw to fajne cudeńko ale na Polskie warunki nie wystarcza chyba że masz szczęście... teraz będę polował na 500mm

lavojtek - 6 maja 2006, 01:22

Szkoda że matryca Foveon odeszła właściwie w zapomnienie...


Mowisz o matrycach x3? Wiem ze byla 4,5 i 10 mp. Co z nimi nie tak?

Dunadan - 6 maja 2006, 01:26

Była chyba tylko 4 Mpix ( albo nawet 3, nie chce mi się szukać )... wszystko z nimi w porządku, były cholernie rewolucyjne, bo te 4 Mpixele dawały lepszą jakość niż 8 Mpixeli ( mówiło się że odpowiadały 10Mpixali zwykłej CCD czy CMOS ). Problem w tym że system się nie przyjął, choć kompletnie nie wiem czemu, a szkoda...

lavojtek - 6 maja 2006, 01:38

Troche klikania i jest http://www.foveon.com/article.php?a=119

Ja zaczynalem od Zenita 12XP zeby sie "przesiasc" potem na Zorke 4. Tylko ze w pewnym momencie robienie czarno-bialych zdjec zrobilo sie uciazliwe tzn. trudnosci z wywolywaniem a pozniej juz nawet z kupnem filmu.

Teraz marzy mi sie taki Nikon D70S

Dunadan - 6 maja 2006, 01:52

Łe, Nikon jakiś?
Co do Sigmy ja też poszukałem: 10.3 Megapikseli (3 warstwy 2268 x 1512) - taką matrycę ma Sigma Sd10 czyli zalezy jak patrzeć
Aha, co to jest Zorka? nie żebym się dziwił ( mało kto wie co to jest Carena, a takim aparatem zaczynałem robić fotki ), tak tylko...
a czemu fotki tylko B&W?

lavojtek - 6 maja 2006, 02:04

Carena sx300? Naprawde nie wiesz co to Zorka (oczywiscie pomijajac Zorke 5 Himmilsbacha z Rejsu)?



Fotki b&w bo na zorce wychodzily bajeczne. Naprawde cudowne!

Dunadan - 6 maja 2006, 02:06

Akurat Carena CX 300 Co do Zorki to nie słyszałem... Rejsu jakoś nigdy nie udało mi się obejrzeć choć próbuję od jakiś 5 lat :/

Fidel-F2 - 6 maja 2006, 07:29

Dunadan rzekł

Co do Zorki to nie słyszałem... Rejsu jakoś nigdy nie udało mi się obejrzeć choć próbuję od jakiś 5 lat


Jezuuuuuuu!!!!??????!!!!!????

Dunadan - 6 maja 2006, 13:15

Tak tak, wiem... ignorant ze mnie. Ale to naprawdę nei moja wina :/ miewam takie braki... podobnie zareagował pewien facet sprzedajacy książki sf/f podczas konwentu Brokilon ( a raczej podczas Dni Broka ) kiedy mu powiedziałem że nie czytałęm nigdy Sapkowskiego. Spaka nadrobiłęm teraz czas na Rejs... jak będzie okazja.

Fidel-F2 - 8 maja 2006, 14:13

Rejs oglądałem ze 30 razy. To jest Gigantyczna Rzecz.

Słowik - 19 czerwca 2006, 18:06

Piątek, 16 czerwca, ok. godz. 20, widok z balkonu, południowo-zachodni Wrocław.
1
2
3

Pako - 19 czerwca 2006, 18:34

Ładne foty Na pierwszej wygląda, ajkby w budynek walnęło

Miria - 19 czerwca 2006, 19:33

Pioruny waliły ostro

Słowik - 19 czerwca 2006, 22:14

Fakt, błyskało się niesamowicie, ale sama burza daleko, bo cisza była jak makiem zasiał...
Dotarła dopiero w nocy, ale już osłabiona.

savikol - 21 czerwca 2006, 12:46

Jestem w szoku. Jakaś kanadyjska firma, na zlecenie U. S. Naval Observatory, stworzyła matrycę cyfrową o rozdzielczości 111 milionów pikseli. Matryca ma rozmiary 10 na 10 cm i na upartego można by ją wsadzić do wielkoformatowego aparatu! Zbudowano ją jednak do rejestracji ruchów słońca, gwiazd i obiektów krążących w układzie słonecznym.
Wydaje mi się, że to kolejny, milowy krok w rozwoju fotografii cyfrowej.

Fidel-F2 - 21 czerwca 2006, 13:30

Oj to chyba kroczek mały. Na 1cm^2 wychodzi 1.11mp. Współczesne aparaty uzyskują na tej powierzchni 2-3mp. Czyli osiągnięcia tu raczej nie ma. Zaletą tak niewielkiego upakowania mogą być niskie szumy i chyba o to chodziło przy zdjęciach astronomicznych. A że duża matryca, no to może właśnie ów kroczek... nie wiem czy rozmiary są wielkim problemem dla inżynierów. A co do pakowania jej do aparatu foto to nie wiem jak by było z ogniskowaniem.

savikol - 21 czerwca 2006, 13:56

Oj to chyba kroczek mały. Na 1cm^2 wychodzi 1.11mp. Współczesne aparaty uzyskują na tej powierzchni 2-3mp. Czyli osiągnięcia tu raczej nie ma.


Faktycznie, o tym nie pomyślałem. Sam nawet czytałem gdzieś o telefonach komórkowych (chyba Sony) z aparacikami o kilku milionowej rozdzielczości. W czymś takim matryca musi być niezwykle mała (0,5 X 0,5 cm ???), a potrafią upchnąć na niej już 5 mpix. Mimo wszystko zaimponował mi wynik powyżej 100 mpix.

Dunadan - 21 czerwca 2006, 15:21

Ale tak wielki element światłoczuły może powodować spore problemy z optyką... poza tym to chyba nie pierwsza tak duża matryca. Słyszałem żeTHEMIS (kamera na podczaeriweń znajdująca się na Mars Global Surveyor ( chyba ) ) ma podobną matrycę... Swoją drogą ciekawe jak wyglądają pliki RAW albo TIFF z takiego cuda

janek - 22 listopada 2006, 12:02

Dunadan
Co do Sigmy ja też poszukałem: 10.3 Megapikseli (3 warstwy 2268 x 1512) - taką matrycę ma Sigma Sd10 :D czyli zalezy jak patrzeć :)


No więc właśnie. Taka sigma z matrycą foveon generuje obraz, który ma 3 miliony pikseli, w wersji RAW zajmuje tyle miejsca, co obraz z matrycy Bayera 9 MPIx, a jakość - jakość odpowiada matrycy Bayera 6 MPIx.
Krótko mówiąc nie warto.

janek - 22 listopada 2006, 12:18

W ostatnim numerze SF-F Adam Cebula uparcie wykazuje wyższość fotografii analogowej nad cyfrową przy pomocy nieścisłych argumentów.
Otóż można faktycznie zmierzyć liczbę par linii, dających się zarejestrować na milimetrze bieżącym filmu, pomnożyć przez rozmiar filmu i twierdzić, że dobry negatyw małoobrazkowy odpowiada 20 megapikseleom w cyfrze.
Błąd metodologiczny. Linie używane do pomiarów są na przemian czarne i białe, nie używa się stopni szarości. Otóż rozdzielczość filmu dramatycznie spada, gdy bierzemy pod uwagę półcienie. Matrycy nie...
Gdyż film, w przeciwieństwie do matrycy, zachowuje się binarnie.

Dokładny opis tu:

http://luminous-landscape.com/essays/clumps.shtml

Orbitoski - 22 listopada 2006, 12:25

wywołajcie Urbaniuka
Genialnie się zna na aparatach, zdjęciach, itp

savikol - 22 listopada 2006, 12:56

Czyżby zaczynała się kolejna dyskusja o wyższości fotografii cyfrowej nad analogową, względnie odwrotnie? Batalia zwolenników jednego i drugiego trwa od kilku lat. Siłą rzeczy tj. rozwoju technologicznego powoli cyfrówkarze wysuwają się na prowadzenie.
Osobiście mam ta wojenkę gdzieś. Lubię robić zdjęcia i tyle. Poza tym nie rozumiem tego wyścigu rozdzielczości, po co to wszystko? Na kiego wała amatorowi 20 Mpixeli? Taka rozdzielczość na sens jak się robi powiększenia wielkości plakatu, czy bilbordu. Większość pstrykaczy cyfrówkowych w ogóle nie robi odbitek, ogląda foty na kompie albo w telewizorze. Takim fotoamatorom wystarczą z powodzeniem 3 Mpix.

Dunadan - 22 listopada 2006, 13:04

Kurde, wywolac duchy to rozumiem ale Urbaniuka...
Wyzszosc filmu nad matryca istnieje. Nie wiem czy chodzi o rozdzielczosc czy o co tam jeszcze - nie obchodzi mnie to. Obchodzi mnie tylko fakt iz jak dotychczas matryce, chocby nie wiem jak wielkie nie umywaja sie do filmu. Chodzi glownie o glebie kolorow ( choc Pentax juz wydal lustro z 22-bitowa matryca, ale to chyba jeszcze nie to... ) czy tez rozmiar ( tylko kilka super drogich aparatow na swiecie ma pelna klatke 35mm lub wieksza ) - wazna sprawa jak myslisz o szerokim kacie Kolejna rzecz to silicon czy co tam jestw matrycach i problem padania swiatla na ow silicon... Co prawda w systemie 4/3 swiatlo niby pada prostopadle ale... no ile aparatow dziala w systemi 4/3? nie mowiac juz o dostepnosci szkiel :-/
z drugiej stronki ja tam sobie pstrykam zdjecia i jakos nie musze sie przjmowac zawartoscia portfela ic mnie to nie kosztuje - poza pierwszym wydatkiem na body, szkla, filtry, karty pamieci - i nie bedzie kosztowac - poza kupnem nowego tele, lampy blyskowej, statywu, wiekszej ilosc kart, lepszego kompa do obrobki zdjec... jasny szlag, oszalec mozna!!!

Dunadan - 22 listopada 2006, 13:10

savikol

Na kiego wała amatorowi 20 Mpixeli? Taka rozdzielczość na sens jak się robi powiększenia wielkości plakatu, czy bilbordu. Większość pstrykaczy cyfrówkowych w ogóle nie robi odbitek, ogląda foty na kompie albo w telewizorze. Takim fotoamatorom wystarczą z powodzeniem 3 Mpix.


No tu nie masz racji... fotografuje przyrode, bardzo czesto zdarza mi sie ze nie moge podejsc do fotografowanego obiektu... musze wycinac zdjecie i powiekszac - klisza daje wieksze mozliwosci niz 6mpixeli.

Ale prawda jest ze wyscig pixelowy to marketingowy idiotyzm. Ciekawa rzecz zrobil Nikon - najnowszy dSLR, D40, ma 6 mp co prawda to najbardziej odchudzony aparat na rynku, ale mimo wszystko...
Po pierwsze: wieksza ilosc pixeli na tej samej powierzchni=wiekszej ilosci szumow.
To szumy i glebia kolorow sa najwieksza bariera dla matryc. Jak te dwie bariery zostana pokonane... wtedy klisze straca racje bytu.

savikol - 22 listopada 2006, 14:12

Z pewnością nadejdzie ta straszna chwila. Póki co, nie jest źle. Fuji wznawia produkcję legendarnego slajdu Velvia 50. Fajnie, bo ostatnio musiałem kupować ten materiał dosłownie spod lady. Sprzedawca miał schowane ostanie pięćdziesiąt sztuk (produkcję wstrzymano chyba na początku roku) i zanim mi sprzedał dzwonił do umówionego klienta zapytać, czy można.
Ogólnie zamiera powoli produkcja filmów amatorskich, za to ciągle trwają prace nad materiałami dla bardziej wymagających.

baron13 - 22 listopada 2006, 15:30

Nie bardzo się znam na fotochemii i nie bardzo chce mi się na powrót douczać co się mi już zapomniało, ale sprawa nie jest tak prosta z tymi ziernami. Ja to już raz wyliczałem i ktoś mi podał linka do tej właśnie strony. No więc tak, jeśli chodzi o błony kolorowe, to srebro z nich jest usuwane w procesie odbielania, jak mię pamieć nie myli. Jak stary odbielacz to się w nim legną glony i są w postaci plamek na filmie. Jak wyczytałem, w jakiejś starej książce (typu T?0 to wielkość ziaren jest proporcjonalna do wielkości naświetlenia. Poza tym wielkość ziaren ewidentnie zależy od materiału i nie można się trzymać podsanej wielkości 2 mikrometrów. Ale gdyby nawet. W filmie mamy 3, lub, gdy droższy 4 warstwy. Obszar 6x6 mikrometrów to rodzielczość ok 80 linii/ mm, daje nam pi, razy drzwi 9 ziaren zakładając że więcej nie zmieści się w objętości. Razy ilość warstw i mamy od 27 do 36 stopni zaczernienia.

Powiem tak, wiem jak to wychodzi z pomiaru. W przypadku aparatu cyfrowego przy mniej więcej 1,85 piskla na linię robi się szara płaszczyzna. Tyle mi wyszło dla Canona 300 D. Przy czym mogę powiedzieć, że optyka była lepsza od matrycy. Przy wartości granicznej nic się nie da poprawić. W przypadku analoga, na negatywie jak pysk 100 linii/mm . Przy czym po zeskanowaniu za pomocą skanera Plustka zostało się 80 lp/mm. Otóż Nikon LS 50 daje tylko 4000 dpi ale prawdziwe 4000 dpi i można sobie pooglądać linie złozone z 2 pikseli, mniej się zrobić nie da. Chyba, że gdzieś przypadkiem trafi liniia na linię piksli skanowania. Co więcej daje 14 bitów. Cyfraki w większości pracują na 12 bitach. Ja majstruję na tych 14 bitach przy zapisie do tifa.

baron13 - 22 listopada 2006, 17:58

Powiem jeszcze tak: przy pomiarze rozdzielczości posługujemu się liniami czarno-białymi. Miarodajny jest pomiar z podaniem spadku kontrastu, na przykład :
http://old.photodo.com/pr...14USM-90.shtml#
Niejako zdefinicji niezajmujemy się tu odwzorowaniem skali zaczernienia. Natomiast jeśli chodzi o wady fotografii analogowej, to kanał się robi na skanerze, nie podczas obróbki analogowej. Z tej przyczyny często agencje fotograficzne chcą sobie mieć dobre skany ze slajdów, skany z negatywów spuszczają na drzewo. Bo podczas odwzorowania znegatywu gdzie kontrast z definicji jest marny zdjęte wartości piksli są mnozone przez duże liczby (histogram obrazu jest rozciągany na całą szerokość skali, powiedzmy od 0 do 255) i mnoży się wszelkie szumy. Dlatego podbijane są i ziarno i wszelkie smieci z powierzchni kliszy. Prawdopodobnie jeszcze dokłada się jakość optyki. I większy stosunek światła przechodzącego do rozproszonego, tym mniej zaśmiecony obraz. Można kupić z odzysku dziś skaner bębnowy jak najbardziej profesjonalny o gęstości optycznej 3,0 . Do takiego skanera można było włożyć tylko dobrze naświetlony slajd. Nie wiem jak się ma negatyw do charakterystyki takich skanerów, ale wiem z doświadczenia, że w przypadku badziewnego Plustka zdecydowanie dobrze prześwietlać. Widać z tego, że problem tkwi w skanerze, jest "prześwietlany" i z tego robią się charakterystyczne śmieci wczarnych miejscach. Slajd ma histogram rozciągnięty ( o ile trafiony z ekspozycją) i stosunek sygnał/szumy zdecydowanie rośnie.
To "ziarno", piszę w cudzysłowie, bo nie wiem czy to ziarno prawdziwe, to faktyczny jakiś problem, ale w przypadku lepszego skanera po prostu jest już słabo widoczne, zaś jeśli przeszkadza, to najczęściej jest widoczne na "płaskich" powierzchniach (niebo, gładkie ściany) z których łatwo elektronicznie go wywabić.
W przypadku skanowania slajdów, zwłaszcza średnigo formatu, to na moje oko nie widać żadnego szumu, obojętnie czym skanowane. Taki skan ma ~ 53 Mpiksle z formatu 6x7 przy czym mówię o efektywnym pikslach, także żmniejszanie objętości zdjęcia prowadzi do zacierania szczegółów, przy skanowaniu na skanerze epson 4990 albo epson V700 photo.Skanuję na 4800 dpi i wejściowa fotka ma ~10 000 x 12 900 piksli. Przy średnim formacie to też właściwie nie widać już żadnego ziarna z negatywu.

Po co komu 20 M piksli? No to jest taka kalkulacja: więcej płacę, chcę mieć lepiej. Choćby po to, żeby wyciąć 1/4 kadru i zrobić normalną odbitkę. Choćby po to, żeby zretuszować. Im większy format, tym łatwiej. Po co komu 14bitów skoro na ekranie widać osiem? Żeby skorygować. Zapis na kliszy jest równoważny zapisowi w raw. Mi wychodzi 20x14x3=840 MB. Może się walnąłem, ale to tak mniej więcej wygląda, 1 karta jedno zdjęcie. Generalnie w tej chwili, uważam nie bardzo jest z cyfrą interes. Widziałem jak przegrały zdjęcia z Nikona D 200 z moimi na Plustku skanowanymi, oszwabianymi w GIMP-ie. Robiłem cyfrakami, min Nikonem D 70, obiektyw za 7 koła. Dziękuję. Owszem ładnie, ale nie potrafiłem zrobić, żeby przestał dokładać w zapisie do jpg-a maski wyostrzania. Pisał, że nie dokłada, a dokładał. Ni ma jak podłączyć lampy, bo 300 V a stopka wytrzymuje 9. One chciały by, żeby kupił system Nikona. Generalnie kupa kasy i zysk taki sobie, że nie muszę do labu latać. Gdyby robił furę fot i jeszcze na velvii, to byłby interes.

janek - 22 listopada 2006, 18:15

baron13Powiem jeszcze tak: przy pomiarze rozdzielczości posługujemu się liniami czarno-białymi. Miarodajny jest pomiar z podaniem spadku kontrastu,


Jak długo porównujemy różne rodzaje klisz ze sobą, wszystko gra, ale pomiar przestaje być miarodajny, jak porównujesz film z matrycą.

na przykład :
http://old.photodo.com/pr...14USM-90.shtml#
Niejako zdefinicji niezajmujemy się tu odwzorowaniem skali zaczernienia. [...]
W przypadku skanowania slajdów, zwłaszcza średnigo formatu, to na moje oko nie widać żadnego szumu, obojętnie czym skanowane. Taki skan ma ~ 53 Mpiksle z formatu 6x7 przy czym mówię o efektywnym pikslach, także żmniejszanie objętości zdjęcia prowadzi do zacierania szczegółów, przy skanowaniu na skanerze epson 4990 albo epson V700 photo.Skanuję na 4800 dpi i wejściowa fotka ma ~10 000 x 12 900 piksli. Przy średnim formacie to też właściwie nie widać już żadnego ziarna z negatywu.


No to przy średnioformatowych ściankach cyfrowych też nie widać szumów...


Po co komu 20 M piksli? No to jest taka kalkulacja: więcej płacę, chcę mieć lepiej. Choćby po to, żeby wyciąć 1/4 kadru i zrobić normalną odbitkę. Choćby po to, żeby zretuszować. Im większy format, tym łatwiej. Po co komu 14bitów skoro na ekranie widać osiem? Żeby skorygować. Zapis na kliszy jest równoważny zapisowi w raw. Mi wychodzi 20x14x3=840 MB. Może się walnąłem, ale to tak mniej więcej wygląda, 1 karta jedno zdjęcie.


Walnąłeś się dwa razy. Po pierwsze przy matrycach Bayera każdy piksel opisuje tylko jeden kolor. I wbrew pozorom nie jest to taka wielka wada. Nasze osobiste matryce też są matrycami bayerowskimi i to o bardzo małej rozdzielczości.
Po drugie liczysz bity, nie bajty. Więc nie 840, a 105 MB. Lżej...


Generalnie w tej chwili, uważam nie bardzo jest z cyfrą interes. Widziałem jak przegrały zdjęcia z Nikona D 200 z moimi na Plustku skanowanymi, oszwabianymi w GIMP-ie. Robiłem cyfrakami, min Nikonem D 70, obiektyw za 7 koła. Dziękuję. Owszem ładnie, ale nie potrafiłem zrobić, żeby przestał dokładać w zapisie do jpg-a maski wyostrzania. Pisał, że nie dokłada, a dokładał. Ni ma jak podłączyć lampy, bo 300 V a stopka wytrzymuje 9. One chciały by, żeby kupił system Nikona. Generalnie kupa kasy i zysk taki sobie, że nie muszę do labu latać. Gdyby robił furę fot i jeszcze na velvii, to byłby interes.


Co do wyostrzania - zdaje się, że trzeba wyostrzanie ustawić nie na zero, a na minus ileś tam, żeby go w ogóle nie było. A poza tym robienie w RAW jest znacznie lepsze. Robienie bezpośrednio w jpg, to jak robić na polaroidzie i wyrzucać negatyw.

Co do lamp - po to masz aparat z używalnym ISO 800, żeby nie podlączać lampy. A jak już koniecznie chcesz, lampa systemowa Nikona jest akurat wyjątkowo dobrze przemyślana.
Zresztą - niektóre lustrzanki cyfrowe wytrzymuję te wolty, a poza tym w sieci jest zylion opisów prostych układów na optotriaku.

janek - 22 listopada 2006, 18:19

Dunadan
tylko kilka super drogich aparatow na swiecie ma pelna klatke 35mm lub wieksza ) - wazna sprawa jak myslisz o szerokim kacie


E tam super drogich.
W zimie w SFFiH było opowiadanie duetu U&E, w którym ktoś kupował minoltę 7Hi za ok. 7000 zł. Autorzy chyba się nieco zapóźnili z cenami, bo tyle toto kosztowało z pięć lat temu.

Otóż obecnie najtańszy - ale wyśmienity - cyfrowy aparat pełnoklatkowy można kupić za jakieś 9500 zł. Cóż to jest w porównaniu z ową badziewną minoltą sprzed 5 lat.

Dunadan - 22 listopada 2006, 19:05

Ale na rozdzielczość świat się nie kończy ja chce aparat o dobrej ergonomii i z szybkim i dokłądnym AFem, żeby miał ciche lustro, mało szumił i ... to wszystko. Jakby miał 10Mpixeli byłoby fajnie
Baronie a o co chodzi z lampą błyskową?... do mojej Minolty można podłączyć chyba wszystko, do nikona to nie wiem
Janek a o jaki aparat ci chodzi

janek - 22 listopada 2006, 19:26

[quote="Dunadan"]Ale na rozdzielczość świat się nie kończy ;) ja chce aparat o dobrej ergonomii i z szybkim i dokłądnym AFem, żeby miał ciche lustro, mało szumił i ... to wszystko. Jakby miał 10Mpixeli byłoby fajnie ;)
Baronie a o co chodzi z lampą błyskową?... do mojej Minolty można podłączyć chyba wszystko, do nikona to nie wiem :roll:
Janek a o jaki aparat ci chodzi[/quote]

Wszystkie nowe lustrzanki cyfrowe są doskonałe. Nikon D80 i D200, Pentax K100 i K10, Canon 400D i 30D. Najmniej szumią canony, ergonomie za to mają najgorszą. AF jest najlepszy w Nikonach.
Lustra trza posłuchać na własne uszy.
Co do aparatu pełnoklatkowego, to miałem na myśli Canon 5D za niecałe 9 kzł na allegro. Jakością obrazu powala, przy wyższych ISO zdecydowanie lepszy od kliszy.
Aha - te cholerne amerykańce mogą go kupić już za $$$2569 jak się uprą.

Dunadan - 22 listopada 2006, 19:40

Aha, zapomniałem powiedzieć o stabilizacji jak nie ma stabilizacji to można zapomnieć a jakoś wydawanie na stabilizację do każdego szkła mnie nie stać więc musi być wbudowana.
Tak więc nie ma dla mnie aparatu na rynku

baron13 - 22 listopada 2006, 19:52

Jeśli chodzi o porównywanie, to jest tak, że 80 linii na milimetr to faktycznie jest. To jest 5700x 3700 pikseli. Takich matryc o rozmiarze 35x24 mmjeszcze nie ma.

Jeśli chodzi o bajty, masz rację Coś mi się zdawało, że jakliczyłem poprzednio, to weszło jednak kilkanaście tych raw-ów na kartę.

Natomiast, jeśli chodzi o lampy, to klasyczne oświetlenie wymaga conajmniej dwu lamp głównej i "konterki". Nie chodzi o ilość światła, ale o to, żeby uzyskać odpowiedni rozkład. Ja sobie zrobiłem rozdzielacz sygnału na tyrystorach, ale to ograniczeniedo 9 V straszy, bo długie kable i jakieś sprzężenie pojemnościowe i diabli mogą wziąć body za 5 kafli.

Dunadan - 22 listopada 2006, 20:07

ojej, to ponad moje wyobrażenie... ja focę ptaszki i robaszki, i wystarczy mi lampa do macro

janek - 22 listopada 2006, 20:13

Dunadan
Aha, zapomniałem powiedzieć o stabilizacji :D jak nie ma stabilizacji to można zapomnieć ;) a jakoś wydawanie na stabilizację do każdego szkła mnie nie stać :roll: więc musi być wbudowana.
Tak więc nie ma dla mnie aparatu na rynku :mrgreen:


No to bardzo fajne są pentaksy z wbudowaną stabilizacją. Pentax K100D jest na pewno doskonałeym aparatem w klasie <3000zł, a K10D jest w ciut wyższej klasie, ale pojawił się na rynku w tym tygodniu, więc wypadałoby poczekać z opiniami.
ISO1600 ma bardzo ładne.

BTW analoga ze stabilizacją wbudowaną w korpus nie ma w ogóle. Oczywiście i Canon i Nikon oferują znakomite szkła ze stabilizacją...

OT Kiedy wreszcie na tym forum po naciśnięciu quote pojawi się przyzwoity cytat z przedpiścy?

baron13
Natomiast, jeśli chodzi o lampy, to klasyczne oświetlenie wymaga conajmniej dwu lamp głównej i "konterki". Nie chodzi o ilość światła, ale o to, żeby uzyskać odpowiedni rozkład. Ja sobie zrobiłem rozdzielacz sygnału na tyrystorach, ale to ograniczeniedo 9 V straszy, bo długie kable i jakieś sprzężenie pojemnościowe i diabli mogą wziąć body za 5 kafli.


Marudzisz. Jak chcesz tanio, to dwie fotocele, tylko raczej takie na drugi błysk, dwie lampy dowolnego typu i błyskamy.

A jak chcesz naprawdę dobrze, to Nikon od D70 wzwyż. Wbudowana lampa potrafi bezprzewodowo gadać z lampami systemowym. Inteligentnie gadać: steruje mocą błysku etc.

Dunadan - 22 listopada 2006, 20:23

Tylko mi pokaż jakieś tele do Pentaxa w miare rozsądnej cenie
JA wiem jedno - czekam na nową Minoltę

Apropos stabilizacji - hehe, no własnie, co ty na to Baronie? Z moją Minoltą, 50/1.4 i stabilizacją mogę robić fotki w środku nocy z ręki ( oczywiście musi być JAKIEŚ światło... ) Podobnie z Pentaxem.

janek - 22 listopada 2006, 20:29

Dunadan
Tylko mi pokaż jakieś tele do Pentaxa w miare rozsądnej cenie ;)
JA wiem jedno - czekam na nową Minoltę :twisted:


Pentax jako jedyny obsługuje poprawnie (pomiar światła, potwierdzenie ostrości) wszystkie szkła manualne. Jak widzę na allegro, manualny telezoom do pentaksa zaczyna się od 79 zł...

A na nową Minoltę to poczekasz, poczekasz i... się nie doczekasz!

Dunadan - 22 listopada 2006, 20:33

Janek - chodzi mi o system Minolty. Dobrze wiem ze firma już nie istnieje na rynku fotograficznym
Niestety MF mnie nie zadowala... potrzebuje jakiegoś szkłą w stylu 300/4 - dobrego, a jdnocześnie w cenie dla przeciętnego człowieka. No i tu się wyłania znowu Minolta/Sony ze swoim lustrzanym AF 500/8. Jedyne co mnie przeraża w tym szkle to jasność :/ może być ciężko w trudniejszych warunkach... tyle że to szkło kosztuje 1500zł, a nówka pewnie coś koło 2000, może ciut więcej ( znaczy się tanie jak barszcz )

hjeniu - 22 listopada 2006, 21:18

Ale kosmos , jak kupiłem sobie Fuji S5600 za 1,2k to wszyscy mi mówili po cholerę ci taki drogi aparat a Wy tu rozmawiacie o tanich obiektywach za 2k, choroba odkąd przestał wychodzić Młody Technik jestem strasznie do tyłu ze wszystkim

Indy - 22 listopada 2006, 21:21

hjeniu przecież MT nadal jest na rynku

Dunadan - 22 listopada 2006, 21:27

Hjeniu - ciesz się że nie rozmawiamy o eLkach czy innych Grzechotkach albo eSeSManach

hjeniu - 22 listopada 2006, 21:34

Indy, ale to już nie to samo
Dunadan,

baron13 - 23 listopada 2006, 09:26

Dunadanie, jeśli chodzi o stabilizację obrazu, co dobre, jest dobre. Łaże około obiektywuza 2 koła ze stabilizacją. Powiem też, że planuję zakup cyfry. Planuję i planuję... Są priorytety. Co wiem z doświadczenia, to jak chcesz publikę zwalić z nóg, to na przykład obiektyw 500 mm, albo 1000 mm. Strzeliłem kiedyś fotę pod osiedlem siedząc na murku 500 -ką i że głębia ostrości obyła od 50 do 65 metrów (na oko) to mi wydrukowali w formacie A4. Jak się zastanowić, to na szkła mogę, muszę, powinienem wydać wszystkie pieniądze. Przydała by mi się lampa studyjna sztuk 2, trzeci statyw.
No i Janku, to jestkolejna odpowiedź,czemu trzymam się analogów. Bo sprzętu pod analogiwszyscy się pozbywają. Nowy obiektyw kupiłem 400 stówy taniej niż w sklepie, obiektyw 22 mm jest wyraźnie krótkim do formatu 35 do cyfry wogóle się nie nada, bo winietuje, lampa "analogowa" ~ 13000 (Metz) a "cyfrowa" 2,2 koła. Co fotocel, to posiadam. Zazwyczaj obezwładniam przedbłysk wymuszając błysk w trybie TTL. Co do lamp to kupowałem po 20 złotych i mam ich około ośmiu. Bo światło w fotografii (tak mówią) jest najważniejsze. Używałem już 4 lamp wtym za jedną robiły trzy. Na przykład wsadzałem lampę do kosza w celu uzeskania cieni i świateł. I dlatego jestem sceptyczny, bo cyfry to taka automatyzacja, że ciężko się na przykład podłączyć z własnym oświetleniem, a firmowe to oni mi sprzedadzą za równowartość domu. Czekam na cyfry ~ 16 Mpiksli body po 2 k zł. Wtedy wchodzę w interes. !6 Mpiksli, bo zrobić fotę, gdzie faktycznie wszędzie było by te 80 linii/mm jest trudno. Tradycyjne granice głębi ostrości to spadek rozdzielczości do ok 30 linii/mm. No więc, trzeba uważać na onanizm sprzętowy. Jak zauważyłem ludzi interesują jednak foty, a nie sprzęt, jaki mam.
Dunadanie. Nie wiem czy Ci odpisałem gdzie kupowałem filmy po 4 zł sztuka. Wrocek, koniec Kasprowicza bodaj 141. Od strony ulicy Przybyszewskiego. Gość bywa także na giełdzie fotograficznej w soboty na Głownym. Na ulicy Widok Sklep Canon (ok 50 metrów od skrzyżowania z Kazimierza Wielkiego) wykupiłem niestety filmy po 3 złote Konika VX 200 z terminem do września.

Dunadan - 23 listopada 2006, 09:38

Baronie... po kolei
Stabilizacja - mialem na mysli stabilizacje matrycy nie szkla. Obecnie stabilizacja matrycy jest jedynie ciut gorsza od stabilizacji w obiektywie... i nie musisz wydawac kasy na kazdy obiektyw ze stabilizacja.
Lampa... skad wziales cene 2,2 kzl?... oczywiscie mowimy o lampie ze stopka, HSS itp itd.?
22mm - winietuje na cyfrze? no wlasnie NIE winietuje matryce APSC maja te zalete ze winieta zasadnioczo mniejsza bo wycieta z szerokiem katem problem w tym ze po cropie juz nie ma szerokiego kata ale cyfry nie koncza sie na APSC. Co prawda na razie tylko Canon ma FF ( wspomniany 5D tudziez naj-profi-super-wypas seria 1D tylko ta cena... )
Czemu uwazasz ze kompatybilnosc lamp z cyframi jest taka mala... przeciez do cyfry mozesz podlaczyc wszystko... ( OK, niektore cyfry nie maja portu PC... )
Klisze - wow... to niezle - ja kupowalem najtaniej po 7 zeta :/ nie moglem znalezc taniej...

savikol - 23 listopada 2006, 11:17

to jestkolejna odpowiedź,czemu trzymam się analogów. Bo sprzętu pod analogiwszyscy się pozbywają.


No właśnie. Ja też upolowałem z tej okazji fajny sprzęt na który normalnie nie byłby mnie stać. Fala wyprzedających analogowy sprzęt powoli przemija, ale ciągle jeszcze można upolować niezłe cacka za przysłowiowy psi pieniądz.

Bo światło w fotografii (tak mówią) jest najważniejsze.

Tak jest! Pozostaje mi przyklasnąć!
Lampę też upolowałem okazyjnie od człeka wyprzedającego sprzęt analogowy, bo się przesiadał na cyfrę.

Klisze - wow... to niezle - ja kupowalem najtaniej po 7 zeta :/ nie moglem znalezc taniej...

Dunadanie nie trzeba specjalnie szukać. Spójrz w Allegro, Fuji Superia 200 idzie po 3,6 PLN, a Kodaka Golda można kupić po 4 PLN. Dla siedzących w Black&White sa jeszcze fajniejsze okazje. Za 120 PLN można kupić 90 metrów ILFORDA w puszce. Jeśli założymy, że 36 klatek to jakieś 1,5 metra kliszy to wychodzi po 2 PLN za rolkę. Nic tylko brać i cykać foty.
Udanych zdjęć życzę!

Dunadan - 23 listopada 2006, 11:21

Interesowałoby mnie tylko ISO 400 i wyżej, i raczej Fuji.
No dobra, a co z datą ważności? czy to aby nie przeterminowane klisze? a jeśli tak jaki to ma rzeczywisty wpływ na jakosć zdjęć?
Ehh, i tak nie kupię bo do cyberlustra nie wsadzę kliszy ale dzięki za info.

savikol - 23 listopada 2006, 11:46

Ach, już całkiem się przesiadłeś na cyfrówkę? Zatem nie ma o czym mówić. Tylko na marginesie dodam, że jeśli chodzi o wyżej czułe Fuji, to kupowałem ostatnio na giełdzie Fujipress 800 po 12 PLN.
Widziałem też szklane płyty do wielkoformatowych aparatów . To jest dopiero coś. Same skrzyniowe wielkoformatowce też były do kupienia. Ale i tak największy ślinotok spowodował u mnie widok przepięknych Leiec z 1936 r. Chromowane, błyszczące korpusy, były nawet pozłacane egzemplarze. Niektóre z grawerami z olimpiady w Berlinie, a inne dla oficerów, z faszystowskimi wronami i napisami: Kriegsmarine i Lufdwaffe. Ozdobne korpusy, do tego ręcznie szlifowane szkła, w środku mechanika precyzyjna jak w szwajcarskim zegarku. To dopiero aparaty… Współczesne, plastikowe syfrówki i ich milionowe matryce mogą co najwyżej wejść pod stół i szczekać.

baron13 - 23 listopada 2006, 13:51

Skoro mówimy o Starych Aparatach i Bardzo starych filmach. :
http://www.baron13.friko.pl/czabia.html
Ostatnia fota zrobiona na mikrofilmie z datą 1978 rok. Robione w 2006. Dwie pierwsze to Ilford c41 reszta radziecki z datą 1992.

savikol - 23 listopada 2006, 14:23

Bardzo klimatyczne fotki, efekt zadymienia szczególnie podkreśla oldschoolową technikę. Ponoć do starych negatywów jest produkowany specjalny wywoływacz mający redukować nieco mgiełkę. Moim zdaniem to niepotrzebne, naturalny efekt zabrudzenia jest tu jak najbardziej na miejscu.
Znajomy zrobił fotki na ruskim negatywie kupionym 30 lat temu przez ojca. Efekt był doskonały, jedyny minus to taki, że klisza była zwinięta na amen. Nie dało się jej rozprostować, by wysuszyć po wywołaniu. Natychmiast zwijała się, jak na sprężynie, w ścisły rulon.
Legendarne są też negatywy i diapozytywy ORWO. Te szalone kolory, hm… Niedawno widziałem w sieci fotki zrobione cyfrówka, które artysta upozorował w FotoShopie na klimat ORWOski. Niezła jazda. Te stare materiały mają swój niesamowity klimat. Kolorystyka nie do opisania. Slajdy ORWO to bajka. Wspomniany kolega niedawno upolował na Allegro. Zrobił foty i wywołał film w procesie E-6. Efekt był kosmiczny, kolory z innej planety. Jednym słowem – dorwać gdzieś stary film to niezła zabawa.

Dunadan - 23 listopada 2006, 15:01

Tylko jak tak każdy zacznie myśleć to może być z nimi ciężki No, ale macie racje... takie fotki mają niepowtarzalny klimat, uzyskany nie przez zabawy w PS tylko naturalną techiką...
Aha, co to tzw. cross? wiem że technika wywoływania zdjęć ale na czym polega?

savikol - 24 listopada 2006, 07:26

Cross? To bardzo proste. Robimy fotki na slajdzie i zamiast wywołać go w procesie E-6 prosimy w labie, by wywołano go nam jak negatyw, czyli w procesie C-41. I to wszystko. Otrzymuje się z tego negatyw, który po zrobieniu odbitek ma zaskakującą kolorystykę. W światłach jest zwykle przepalony, ale zielenie i czerwienie są wstrząsające. Zrobiłem tą technika fotki kilka razy, dla eksperymentu. Trochę szkoda drogich slajdów, chyba, że gdzieś kupi się przeterminowane, stare diapozytywy.

A teraz kilka przykładów z FotoToku
Raczej nie stosuje się crossu do portretów
Ale dziewczyny tak fajnie na crossie wychodzą...
Szczególnie rude
A ten chyba nawet sam wywoływał

baron13 - 24 listopada 2006, 09:21

Dunadanie, jeśli chodzi o lampy, to moim zdaniem, kolejność jest taka: jakaś lampa na kabelku + lesz miarka. Potem lampa z bajerami. Z bajerów, to najważniejsze jest w kolejności: tryb manualny z ustawianiem mocy, przechodzeniedo "normalnego" trybu TTL. No i jak trochę popróbowalem, to do lampy przydałby się aparat z centralną migawką, zeby można było na 1/400 robić zdjęcia bez kombinowania. Tak se wczoraj popsułem dwa filmy i wysnułem wniosek: w cholerę z całą automatyką! Jeśli chce się, żebyna zdjęciu było światło, to za automatyką, spuścić wodę. Aparat ma mieć czas, przesłonę i wygodne kręcenie ostrością.
Potem trza sobie kupić fotocelę, lub coś do wyzwalania innych lamp , statyw z parasolką, dwie parasolki, to da się już podziałać. Natomiast cena wynika niestety z tego, że w zasadzie niekupi się lampy z ustawianiemmanualnym, żebyniemiała reszty bajerów. Jak ma manual, no tomusi mieć tyrystory zapewne wyłączalne. I durnotą nie było by dołączyć trybu HSS. Przydaje się, choć nie bardzo udaje mi się z pomocą HSS ustalać stosunek światła błyskowegodo zastanego. Albo mi się zdaje. Tak mi wychodzi, że nie.

Dunadan - 24 listopada 2006, 12:03

savikol,

Szczególnie rude

z zielonymi oczami
Nie no, rzeczywiście kolory są... hmm... dziwne. Tzn. bardzo nasycone, a nawet przesycone i ciepłe. no, dzięki w wkażdym ukłądzie za wyjaśnienie

tomay - 24 listopada 2006, 14:44

...a w tym wszystkim i tak nalezy pamietac ze nie wazne czym sie fotografuje, wazne jest jakie zdjecia mozna pokazac...

to tak jak z kucharzem, garnki sie nie licza, liczy sie potrawa ktora w nich gotuje

jest swietny reportaz ktoregos z amerykanskich fotografow ktory wszystkie zdjecia zrobil komorka z aparatem (robi wrazenie, znajde link to podam)...

zamiast debatowac nad sprzetem, ludzie idzcie i robcie zdjecia

Dunadan - 24 listopada 2006, 14:55

ale czasem fajnie jest pogadać o sprzęcie no i jest jeszcze jedna sprawa - nie zrobię makro 5:1 mając kompakt czy komórkę - potrzebuję do tego odpowiedniego sprzętu ( obiektyw, mieszek, pierścienie pośrednie, TC itd. ). Podobnie żeby zrobić dobrą fotkę ptaka potrzebuję dobrego, ostrego i jasnego tele - im dłuższe tym lepsze. Cudó nie ma

tomay - 24 listopada 2006, 16:42


Dunadan:
ale czasem fajnie jest pogadać o sprzęcie no i jest jeszcze jedna sprawa - nie zrobię makro 5:1 mając kompakt czy komórkę - potrzebuję do tego odpowiedniego sprzętu ( obiektyw, mieszek, pierścienie pośrednie, TC itd. ). Podobnie żeby zrobić dobrą fotkę ptaka potrzebuję dobrego, ostrego i jasnego tele - im dłuższe tym lepsze. Cudó nie ma


dobre macro zrobisz nawet latwiej (i taniej) cyfrowym kompaktem,
ze wzgledu na wieksza glebie w kompaktach bardzo latwo wlasnie robic macro zestawem kompakt + soczewka (lub pierscienie), bardz kompakt + odwrocony obiektyw...

polece ci tutaj np. benas'a
http://benas.atspace.com/

Dunadan - 24 listopada 2006, 17:02

Ale nie uzyskam takiej jakości Takie szkło w stylu 100/2.8 to żyleta, kompakt nie ma takiego szkła. Poza tym nawet jak użyje soczewki to nie uzyskam raczej takich powiększeń o jakich móiłem fotki które pokazałeś są piękne! ale facet nie ma takiego zdjęcia:
http://www.deviantart.com/deviation/39694707
albo:
http://www.deviantart.com/deviation/39473469

tomay - 24 listopada 2006, 17:14


Dunadan:
Ale nie uzyskam takiej jakości Takie szkło w stylu 100/2.8 to żyleta, kompakt nie ma takiego szkła. Poza tym nawet jak użyje soczewki to nie uzyskam raczej takich powiększeń o jakich móiłem fotki które pokazałeś są piękne! ale facet nie ma takiego zdjęcia:
http://www.deviantart.com/deviation/39694707
albo:
http://www.deviantart.com/deviation/39473469


facet robi kompaktem (sony) + soczewka raynoxa

ja mam taka sama sigme (70-300) i tez mam 50mm,
tak powiekszenie sa okrutne jesli robisz przez odwrocony obiektyw, ale glebi nie ma wcale, a trafic z ostroscia to mistrzostwo swiata, i ciemno jak w....
ludzie probuja nawet z mikroskopami...
ale w praktyce (w terenie) to wszystko jest niestety nieprzydatne...

jesli masz lustro to szklo z macro 1:1 to wyjsciowa podstawa, a i tak bedziesz sie uzeral z malutka glebia...

Dunadan - 24 listopada 2006, 17:30

tia, to lepiej kupić kompakta niż profipuszkę za 16 kilo złotych? W kompaktach GO jest taka sama jak w lustrzankach - to kwestia rozmiaru matrycy i cropa. Równie dobrze jak będę miał amtrycę 12mpixeli mogę sobie zrobić cropa i voila! mam dużą GO

Co do zestawu Sigma+50 - polecam wystarczy mocne źródło światła i dobra 50-tka - moja niestety raczej kiepska jest :-/
A jeśli chodzi o waruki niestudyjne:
http://www.deviantart.com/deviation/41021833 - zrobione na prześcieradle rozwieszonym przy drzewie na linie... wiało
http://www.deviantart.com/deviation/39510439 - to już całkowiecie w naturze, siedział na liściu. Gdybym miał więcej sprzętu i czasu bawiłbym się dłużej i końcowy efekt były może lepszy ( fotka przy naturalnym świetle )

tomay - 24 listopada 2006, 17:40


Dunadan:
tia, to lepiej kupić kompakta niż profipuszkę za 16 kilo złotych? W kompaktach GO jest taka sama jak w lustrzankach - to kwestia rozmiaru matrycy i cropa.


lepiej nie, ale taniej
racja liczy sie rozmiar matrycy...


Co do zestawu Sigma+50 - polecam wystarczy mocne źródło światła i dobra 50-tka - moja niestety raczej kiepska jest :-/


coz, mnie az takie powiekszenia nie rajcuja (z makro tylko motyle), ale rozumiem ile wysilku i kombinacji takie foto kosztuje...
jak sie nudzisz zapraszam na www.tomaszbielawski.prv.pl

Dunadan - 24 listopada 2006, 18:04

nie nudzę się ale zerknę

baron13 - 26 listopada 2006, 13:22

Dunadanie rewelacyjne makra. Mówię to, bo wiem ile trzeba się naszarpać. Móglbym Cię przebić, bo mikroskop metalograficzny, lecz przebiłbym tylko powiększeniem. Ja se kupiłem za 70 zł mieszek do Zenitha i przejściówkę na M42 do Canona. Do oświetlania stosowałem lampę łucz M1 zliczbą przewodnią ok 45 z odległości ok 30 cm. Oststnio nie robię makr, bo mnie leń opanował.

Dunadan - 26 listopada 2006, 13:36

Mnie też leń opanował Ale Baronie jest jeden problem... takie makra nie są naturalne - jeśli mówimy oo foceniu np. robaszków. Chodzi mi o to że to są zdjęcia 'studyjne' a nie w naturze :/ z drugiej strony jak chcę pokazać oko motyla to chyba nie ma znaczenia czy motyl wtedy siedział na liściu czy na białej kartce Aha, czy dobrze pamiętam że to ty pokyzwałeś fotkę ucha igły na FiFce? świetne zdjęcie! pamiętam wtedy że byłą świetna jkość - bo niestety mój zestaw cierpi od jakości :/
Aha, mam spore problemy z ostrym światłem - na wielu zdjęciach w miejscu gdzie światło bezpośednio odbija się np. od pancerza owada są straszne przepały - reszta jest idealnie doświetlona. Chyba powinienem zastosować jakiś dyfuzor - masz jakiś pomysł na dyfuzor włąsnej roboty? Używam lampy błyskowej Unomat oraz wbudowanej lampy błyskowej ( odbijam światło od kartki ) no i mam też problem z zastanym światłem ( po przymknięciu przysłony ciemno jak w d... nosie ).

Fidel-F2 - 26 listopada 2006, 15:11

Podziwiam was chłopaki.

Miria - 26 listopada 2006, 18:27

Dun:

savikol,
Cytat:
Szczególnie rude

z zielonymi oczami


BTW ta laska to moja siostra. Ona ma niebieskie oczy tak naprawdę, zielony o własnie efekt crossa. A autorem jest niejaki Bernhard.

Dunadan - 26 listopada 2006, 18:53

Jaki ten świat mały Kurde, Fidel miał rację... wszystkie kobiety SĄ rude

baron13 - 26 listopada 2006, 18:58

Dunadanie, jeśli chodzi o rozpraszanie światła, to jakmi się zdaje, w makro nie ma problema. Dyfuzor jest po to,by zwiększyć rozmiar źródła światła. Przy czym chodzi namo stosunek rozmiaru źródła światła do odległości do fotografowanego przedmiotu. Jeśli z miejsca, gdzie jest przedmiot widać źródło światła pod kątem kilkunastu stopni, powinno być dobrze. A te bliki, to niestety. Też tak mam. Jako blendy używałem tacki pokrytej folią po jakiś pierogach. Różne rzeczy robiłem, ale czasami się świeci i trza by make up zrobić, znaczy przypudrować.

Dunadan - 26 listopada 2006, 19:08

NO właśnie... też tak myślałem że z dyfuzorem światło po prostu leci dalej - mam dyfuzor do mojego Unomata i mam nawet przelicznik liczby przewodniej... ale nazwa jest przecież związana z dyfuzją, rozproszeniem, a nie skupieniem ( bo dyfuzor wychodzi na to skupia światło ) - czemu taka dezinformacja w nazwie?
Z tym pudrowaniem to odpada... przy 4-krotnym powiekszniu ziarenka pudru są już za duże aha, swoją drogą - jak pomierzyć powiększenie? bo na razie jedyne do czego doszedłem to zrobienie fotki linijki, wrzucenie jej do kompa, pomniejszenie jej tak aby miałą rozmiar matrycy APSC i pomierzeniu ile ten milimetr ma na monitorze... dobrze kombinuję?

Cross zaczyna mnie inspirować... szkoda tylko ze nie mam analoga i kasy na slajdy... nie mówiąc już o modelce... wow, zrobić macro z crossem! to by było coś!
Bernhard robi świetne fotki!

Pako - 26 listopada 2006, 19:15

Miria - MRAUUUUU!
Czemu piękne kobiety są albo daleko, albo zajęte?
Aha... małą galerię Miria&Sister by Bernhard poproszę Da się zrobić :>?

Dunadan - 26 listopada 2006, 19:25

Pako


Czemu piękne kobiety są albo daleko, albo zajęte?
małą galerię Miria&Sister by Bernhard poproszę Da się zrobić :>?


Zadaje sobie to samo pytanie od paru lat... może wreszcie warto przestać zadawać?... zarz, studiuję w wawie!

Co do galerii... jestem za

baron13 - 26 listopada 2006, 20:04

Jeśli chodzi o powiększenie, to użyłbym twierdzenia Tallesa. Jak masz ogniskową, masz proporcje.

Dunadan - 26 listopada 2006, 20:11

Baron - ale po podłączeniu odwróconego obiketywu do drugiego obiektywu



ogniskowa zmienia się kompletnie... i tu jest wampir pogrzebany...

baron13 - 26 listopada 2006, 21:46

Jak nie znasz ogniskowej to ją wyznaczasz, dobrze kombinujesz, a na przkład metodą powiększonego obrazu. Ja bym policzył poprostu piksle. Jak masz rozmiar matrycy, to możesz znając jej rozdzielczość wyliczyć rozmiar na podstawie ilości pikseli. Otwórz obraz w GIMP-ie i tam masz wyświetlaną pozycję kursora w pisklach.

Dunadan - 26 listopada 2006, 21:49

Pixele! nie pomyślałem o tym! fajny sposób, chyba dokładniejszy! dzięki Baronie

baron13 - 28 listopada 2006, 22:39

Niekoniecznie jest się czym chwalić, ale powiesiłem trochę zdjęć robionych obiektywami pomiędzy 500 a 1000 mm. Technologia całkiem odwrotna do makro.
http://www.baron13.friko.pl/okruchy2/okruchy2.html

Dunadan - 29 listopada 2006, 10:24

Widzę że robiłeś lustrami - ja niestety ma złe doświadczenia z nimi Ale i tak myślę o kupieniu lustrzanego MAF 500/8 - ma podobno w miarę szybki autofocus no i niezłe kontrast...
Jeszcze co do twoich fotek - ciekawe zastosowanie tele nie pomyślałem wcześniej o takim ale i tak wole focić ptaszki

baron13 - 29 listopada 2006, 11:37

Kościół św Michała Archanioła obcykałem za pomocą ruskiego 500/8. To oczywiście nie ma żadnego autofocusa. Ciemne, że ostrość można tylko przypadkiem ustawić. Ząbkowice i słoneczko cyknąłem o ile dobrze pamiętam 1000 mm także ruskim. Niestety, nie Rubinar, to moje ma ok 30 linii/mm w centrum. To było cyknięte Rubinarem 500/5,6:
http://republika.pl/baron13/atena.html
Ostrzegam , że jest odwrócona fotka (i niestety odwrócona wisi w Wikipedii). Moje doświadczenia są takie, że do ok 400 mm można dość spokojnie robić zdjęcia. Schody zaczynają przy 500 mm. Da się.
http://www.baron13.friko.pl/wrocek.html
trzecia fota, "przemysł ciężki" zrobiona "z łapy" Rubinarem 500 mm. Opierając obiektyw o coś i strzelając na ok 1/750 zrobisz. Akurat tę fotę taką wybrałem, to jest pod słońce, daje się robić zdjęcia "prawie normalne" (zegar na ratuszu) ale generalnie teleobiektywy nie mają takich dobrych parametrów, jak "normalne", bo musiały by mieć rozmiary miednicy. Nigdy nie fotografowałem tak długimi obiektywami "nieruskimi" ale jak rozmawiałem z ludźmi to przyznają, że raczej sprawa polega na tym, żeby to obsłużyć, zysk po przejściu na sprzęt firmowy jest, ale widoczny dla speca.

Dunadan - 29 listopada 2006, 11:52

Wow "Krata" jest super! i cyknąłeś to Rubinarem?... ten 500/8 też miałem - nazywa się ZM-5CA... taka mniejsza siostra 1000/10 MTO
W przypadku "Przemysł ciężki" rozumiem że mega szum zamierzony?

"zysk po przejściu na sprzęt firmowy jest, ale widoczny dla speca" - nie bardzo jarzę... jak masz 600/4 ( lub 500/4, 400/2.8, 400/4.5 300/2.8, 300/4 itp. itd... ) to już niewiele cię obchodzi - po prostu cykasz i możesz być pewien o ostrość brzytwy, perfekcyjny kontrast i rozdzielczość oraz szybki i niezawodny AF... tylko trzeba za to zapłacić

Co do 500/8 - ja waliłem przy 1/125 ( ze statywu ) ale fotek wole nie pokazywać ale da się spokojnie przy 1/500 z ręki - to naprawdę lekkie szkło w porównaniu z refraktorami... Swoją drogą zastanawia mnie czemu producenci obiektywów nie tworzą szkieł AF tego typu ( poza Minoltą/Sony ) - przecież to GENIALNE rozwiązanie! lekki, tani a i jakość niczego sobie! w sam raz dla amatora czy nawet biednego półprofesjonalisty. A tym czasem system prawie kompletnie olany

Jedyne co mnie przeraża to światło... f:8 to ciut przy mało. Zastanawiam się pomiędzy czymś w stylu 300/4 a 500/8. Tyle że 300/4 jest 2 razy droższy Zastanawie mnie też jedna rzecz: skoro Rubinar te 20 lat temu zrobił 500/5.6 to czemu Minolta/Sony nie zrobiła AF 500/5.6 tylko 500/8? :/

baron13 - 29 listopada 2006, 12:13

Krata to Kijev z obiektywem Wega 6s. Nie trafiłem w ostrość, bo przy obietywie 90 mm wystarczy się trochę się zawahać (kilka cm). Oczywiście, masz rację, że mając obiekyw o jasności 4 komfort robienia zdjęć jest nieporównywalny z jasnością 8. Chodzi mi o to, że jednak gdy ustawisz ostrość na tym radzieckim, to jest tylko nieco gorzej niż na firmowych.

Dunadan - 29 listopada 2006, 12:31

Nooo... nie wiem. Jeśli mówisz o ZM-5CA to niestety BARDZO się z tobą nie zgodzę, nie wiem jak Rubinar ale... też śmiem się BARDZO z tobą nie zgodzić
Aha, ostrość ustawiałeś na klinie czy 'na oko' ( mówie o lustrze )? bo u mnie klin był prawie cały czas czarny

Godzilla - 29 listopada 2006, 12:37

Piękne zdjęcia.

baron13 - 29 listopada 2006, 16:15

Dzięki Godzilla za podtrzymywanie na duchu. Fotki są, hmm miękawe. Niestety tych elementów wystroju inaczej się nie cyknie. Obiecałem, że obcykam ten kościół obcykałem i fotki wystawiłem. Chcialem się posprzeczać Dunadanie z Tobą w kwestii tych teleobiektywów ale nigdzie nie widzę danych dotyczących rozdzielczości. Powiem Ci, co wiem. Mianowicie rodzielczość Rubinara to ok 50 linii/mm w centrum. Rozdzielczość dobrych zoomów ok 80 linii/mm, kiepskich ale firmowych ok 60 linii/mm. Można zaryzykować stwierdzenie że liczba zarejestrowanych szczegółów jest proporcjonalna do kwadratu rozdzielczości. Jeśli więc rozdzielczość tegoobiektywu jest w okolicy 70 linii/mm, to jest on wyraźnie lepszy od Rubinara. Ale, zastrzeżenie, jak wyświetlasz zdjęcie, czy jakiej wielkości robisz odbitkę. Przy małych odbitkach zdjęcia z bardzo dobrego obiektywu i Rubinara będą wyglądały podobnie. Otóż, niewątpliwie chciałbym mieć możliwie najlepszy obiektyw.Ale wiem, że te foty.co widać są wynikiem nie jakości obiektywu, tylko fotografisty. Czasaem trafiłem w ostrość, czasami nie. Jedna jest ciut ruszona. Wystawiłem je, bo nie widziałem zdjęć tych detali w takim zbliżeniu. Tymczasem mam tę ponurą świadomość, że jak bym se kupił nowy większy obiektyw i nowy lepszy aparat, to foty wcalenie będą znacznie lepsze. Autofocus pomoże, ale... musiałby wiedzieć,comianowicie fotografuję. Już ja się tam nie oszukuję. Owszem lepszy sprzęt lepsze foty, ale wpierw trzeba dojechać do granic możliwości tego co mam.

Dunadan - 29 listopada 2006, 20:05

Baronie, za duzo liczysz linii MTFy to nie wszystko, liczy sie tez kontrast... zreszta, popatrz tylko an fotki robione takimi lufami... nie ma porownania...

Dunadan - 1 grudnia 2006, 19:51

Dla tych co fotografują lub lubią oglądać ładne fotki - Forum Fotografii Przyrodniczej - zapraszam wszystkich - jak macie zdjęcia i chcecie zamieścić, albo chcecie pokomentować - zapiszcie się! Forum jeszcze młode

http://www.fotoprzyroda.pl/

baron13 - 4 grudnia 2006, 19:02

Fotki utylitarne:
http://www.baron13.friko.pl/wrocek0/wrocek0.html

Dunadan - 9 grudnia 2006, 18:22

'Fredro' jest super - piękna GO - szkoda tylko że jego głowa nie jeste na tle nieba a wierz ciut bardziej z prawej.

baron13 - 9 grudnia 2006, 20:04

Podejdę jeszcze raz. Tylko, trzeba poczekać na światło.

Dunadan - 9 grudnia 2006, 20:57

Będę czekał ;D a ja jutro wrzucę fotki znad jeziora Urozero - bawiłem się długimi czasami - fotki w nocy - księżyc, gwiazdy, chmury, halo i jezioro

baron13 - 18 grudnia 2006, 10:39

Dunadanie, domyślam się, że fotki wrzuciłeś, ale ja niestety nie mogę nijak ich skomentować, (właściwie, mgłbym... ) bo nie potrafię ich znaleźć.

Dunadan - 18 grudnia 2006, 11:53

Ojej, to już wrzucam tutaj miniaturki, wystarczy kliknąć na taką aby się pokazało większe:
1. Księżyc i delikatne halo


2. Cała Wielka Niedźwiedzica


3. Plejady, Orion i Byk


Te są najlepsze. Ogólnie to wkurzyłem się na szum :-/ no, ale 30 sekund robi swoje w cyfrówkach

Nexus - 18 grudnia 2006, 19:41

Dun, to jest ciekawe. Mnie jakoś nie wychodziły zdjęcia nocnego nieba przy 30 sekundowym naświetlaniu. Masz je gdzieś w maksymalnej rozdziałce?

baron13 - 18 grudnia 2006, 20:20

Jakdla mnie najbardziej intrygujące jest to, że, nie widać efektu obrotu Ziemi. 30 z to jest ok 0,125 stopni, co przy obiektywie 50 mm na klasycznym małobrazkowym filmie da kreskę 0,1 mm Widzę, że aparat niebył kręcony...

Dunadan - 18 grudnia 2006, 20:33

A czemu zakładasz Baronie że to 50mm? trzeba było do EXIFa zajrzeć - fotki robione przy 18mm To jedyny sposób choć przy pełnej rozdzielczości widać nieco kreski... Zdjęcia trochę poprawiane w photoszopie, bo niestety mój obiektyw do najlepszych nie należy :/ ( trochę poprawiłem kontrast ) a i ciężko ustawić ostrość przy 18mm kiedy nie ma żadnego źródła światła w 'nieskończoności' - to jest KITowy obiektyw, więc nie ma skali, co więcej obiektywy nawet ze skalą kompletnie nie nadają się do ustawiania ostrości w ciemności... paranoja jakaś...

Baronie, bawiłeś się w jakieś astrofoto? ( choć to moje ciężko tak nazwać... )

Nexus - pełną wersję mogę wysłać mailem, bo ImageShack nie udźwignie 4 Mb ( zdjęcia robione w jpegu ), ale wtedy fotki będą miały gorszy kontrast...

A tak w ogóle fotki miałem okazję oglądać na cyfrowym rzutniku... nawet nieźle, choć do slajdów to mu było daleeeekooo....

Nexus - 18 grudnia 2006, 20:34

Dlatego chciałbym zobaczyć zdjęcia w pełnej rozdzielczości Kiedy robiłem takie zdjęcia na 30s, to wyraźnie widać kreski. Czułość matrycy była jednak za mała na krótkie czasy naświetlania. Nawet przy krótszych czasach i robieniu tarczy Księżyca widać na krawędziach przesunięcie... może wrzucę moje zdjęcia na stronę...

Edit: Dun odpowiedział w międzyczasie Mój mail masz w profilu.

Dunadan - 18 grudnia 2006, 20:37

jasne, wrzucaj tu, jestem ciekaw.
Wszystko zależy od ogniskowej i fotografowanego obiektu - przesunięcie kątowe jest różne w zależności od odległości obiektu od ~gwiazdy polarnej.
Aha, to chcesz tę fotkę? ( wyślę ze dwie tylko bo to i tak 8 Mb ).

Aha, czym focisz?

EDIT: Nexus, musisz mi podać maila na priv, bo inadczej się nie da wysłać pliku...

Nexus - 18 grudnia 2006, 20:58

Niczym specjalnym zdjęć nie robię. Mam Canona S2 IS.
U brata robiłem zdjęcia jego obiektywem Raynoxa DCR-2020PRO. Tutaj można zobaczyć jak wygląda taka kombinacja (pierwsze zdjęcie):
S2 z Raynoxem 2020
Zastanawiam się, czy nie zakupić sobie takiego czegoś do zdjęć samolotów. Podobno jako jedyny obiektyw do takich aparatów, nie zmienia jasności całości układu.


Strona 1 z 51, 2, 3, 4, 5