"Temat przeniesiony z "Laboratorim Q&A
A czym fotografujecie? Ja sam miałem dłuuugo Zenita ET i nie zamieniłbym go na nic innego gdyby mi się w rękach dosłownie nie rozleciał. Wypadł spust migawki, jakiś wałeczek wyleciał prosto w trawę, obiektyw się chwilę przedtem zaciął na przesłonie i w taki sposób dzieło genialnych rosyjskich konstruktorów zakończyło swój żywot. A takie piękne zdjęcia robił. Teraz mam taką cyfrową pstrykawkę dla idiotów: Kodak CX7330, ale dno. Macie jakichś swoich ulubieńców?
Obecnia mam manualną lustrzankę firmy Carena ( bardziej znana z toreb i pasków ) - z bagnetem Pentax K. Do tego Sigma 35-70 f:2.8-4, Ricoh 50 f:2 oraz pożyczony rosyjski lustrzany 500mm f:8 ( na gwint M42 czyli coś dla ciebie Rafale ) Oprócz tego bawię się z odwracaniem obiektywów co daje niezłe mozliwości macro...
A planuję kupno Minolty Dynax 7D z KITem i z Sigmą 70-300 f:4-5.6 Apo MACRO Dg - nie mogę się doczekać
1. Eos 300 z kitowym obiektywem, Minolta x-300i z 50-tką minolty, 70-210 centona i paroma pierdołami oraz Fuji FinePix 3500. Najwięcej frajdy mam z Minolty.
Jako mała dziewczynka biegałam z Vilą i Smieną, później byłam dumną właścicielką lustrzanki Łomo Lubitiel i Praktica
Od kilku lat mam Minoltę D 800si. I jakoś nie mam ochoty na cyfrówkę
Aparatem robię zdjęcia, które głównie są materiałem wyjściowym do malowania i rysunku. Nie mam więc jakiegoś wyszukanego osprzętu. Nigdy nie używam lampy, nawet tej wbudowanej. Obiektywy mam trzy o stałej ogniskowej. Potrzebuję dużej jasności, której zoomy nie zaoferują. 50 mm f /1.4 do fotografii ogólnej, 85 mm f 1,4 do portretu bo daje najładniejsze proporcje twarzy, a do kwiatów i przyrody mam 300 f/4.
Filtry do koloru: połówkowy szary do nieba jeśli kąt dla polaryzacyjnego jest niedobry i łososiowy ale gęstszy 81C na pochmurne dni. Do zdjęć cz.b - używam żółtą 8 bo jest dobra i do nieba i do roślin, ciemnożółtą 15 zimą na śnieg rzadziej do nieba, a do portretu żółtozieloną 11 w plener i niebieski 47. Oczywiście w obu przypadkach polaryzator kołowy.
To wszysto. W sumie ubóstwo ale mnie wystarcza.
Tzn. miałem na myśli ten 300mm f:4 Oczywiście AF? musi być niezły... taka Sigma 70-300 jest pewnie tragiczna w porównaniu z twoim :/ A fotografuję m.in. to: http://www.deviantart.com/view/29704880/
http://www.deviantart.com/view/29718266/
http://www.deviantart.com/view/29934545/ ( robione za pomocą lustrzanego 500mm )
A więc obhcodzi mnie jakość i szybkość - tyle że nie stać mnie na te rzeczy - stałoogniskowe teleobiektywy kosztują kilka razy więcej niż Minolta którą mam sobie wkróce kupić...
Ale i macro jest dla mnie czymś bez czego obejść się nie mogę. Do reszty ( portet i focenie na imprezach ) wystarczy mi KITowy obiektyw...
Sprzęt kupili mi rodzice ja nawet nie wiem ile kosztuje. Zresztą po kilku latach używania pewnie niezbyt dużo (chociaż dbam).
Jeśli interesują cię ptaszki to 300 będzie zbyt mało, a sigma i cosina daje brzydkie rozety tła (widziałam takie obwarzanki u kolegi) do internetu poprawisz komputerowo ale na odbitkach nic nie zrobisz. Ptaki minimum 500 i aparat średnioformatowy, a 35 mm lepiej slajdy niż odbitki. Makro nigdy nie używałam, bo potrzebne mi zbliżenia uzyskuję 300.
Rozety o których mówię masz w tle łabędzia. Tu masz słaby klucz więc nie przeszkadzają, ale przy mocnej barwie tła będą dawały spory szum. Wtedy tylko bardzo ciasny kadr ratuje sytuację lecz tak blisko z 300 nie podejdziesz.
Wyślę ci coś na twoją skrzynkę email. Ciekawe czy poznasz co to.
buuu na razie nic nie ma :/ poczekamy zobaczymy ( potrenuję cierpliwość )
Fajnie z przyjemnością przejrzę.
Cieszę się.
A jak chcesz opini to jej przygotowanie trochę potrwa ale będzie dokładna.
Wyślę ci jednak na email bo takie oceny są bardziej prywatne, niż forumowe.
ok, a więc czekam (nie muszą być wszystkie, wystarczą te pierwsze )
Witam.
Tym razem z własnego nick'a (wcześniej pisałem z konta żony - "Miria" i podobno było jakieś zamieszanie
Mam Canona Rebel (odpowiednik 300) i 350D plus obiektywy sigmy 28-90 i 75-300. Oba są niestety dość ciemne bo koło 4.
Wracając do ISO, jak technicznie matryca je odbiera? Który jest dla matrycy neutralny? Moge ustawiać od 50 do 1600, próbowałem nawet kilka i zbytnio szumów nie widziałem, ale fakt, że na zbytnim zbliżeniu na kompie nie sprawdzałem.
Przerażają mnie ceny obiektywów bo to trzeba z 1k PLN liczyć a chciałem nabyć cośszerokokątnego i pewnie jakis z długą ogniskową, ale te sąjeszcze droższe. nawet pierdoły typu filtry kosztują min 50 a lepsze pow. 100 PLN.
[quote="Piech"]
Bernhard - nie do końca się z Tobą zgodzę mówisz żeby pomyslec przed robienie zdjęcia? ale często nie ma co myśleć, bo nie ma się do tego podstaw! skąd mam wiedzieć jaki czas migawki i przysłonę ustawić gdy chcę zrobić zdjęcie z długą ekspozycją? żaden TTL mi tego nie powie... muszę zreobić raz, potem drugi a potem trzeci - raz przepalić zdjęcie raz niedoświetlić a a trzeci raz zbliżyć się do końcowego efektu - ale żeby uzyskać pożądany efekt to jest niemal loteria ( zmienne warunki ) chyba że masz już porządną wprawę. Co wiecej cyfrówki dają większe możliwości - choćby taki AntiShake w Minolcie...
OK, co do Antishake'a - wiesz ile kosztuje obiektyw z taką funkcją? ja wiem - nie pytaj A czy przydatny gadżet? gdy robiłem zdjęcia 500mm 1 na 10 wychodziło w miarę dobrze - własnie ze względu na drgania ( staty nic nie pomoże w kiepskich warunakch - robiłęm na statywie i z wężykiem ). AS jest tutaj zbawienny - to prawdziwe cudo.
Co do tych zdjęć z długim czasem ekspozycji - pomiar TTL jest w stanie określić ekspozycję dla czasu mogawki pow 1 sekundy ( lub kilku )? No ale mniejsza z tym - mimo wszystko chyba nie da się w 100% zaufać nawet takiemu pomiarowi? ileś tam klatek ( odbitek ) trzeba stracić zanim uzyska się dany efekt w danych warunkach... to własnie o te zmarnowane klisze/odbitki mi się rozchodzi. Jeszcze gorzej jak chcę się pobawić w astrofotografię ( tutaj klisza jest wykluczona jeśli nie mam mechanizmu zegarowego bo kłania się tutaj technika nakładania zdjęć ) lub jakieś macro z lampą błyskową ( np. skąd mam wiedzieć jaką przysłonę ustawić przy takim odwróconym obiektywie? )...
DSLR ma swoje zalety - do nauki ,reportażu, trzaskania dużej ilości zdjęć jak najbardziej.
Ale ma tez i wady a analogowe aparaty w kilku aspektach nalal jeszcze mocno przewyższają cyfrę (szczególnie modele na kieszeń przeciętnego śmiertelnika).
Po prostu warto sie zastanowc co komu tak n prawdę potrzeba żeby kasy w błoto nie wyrzucać.
A AS masz w cyfrowych Minoltach "za free" więc nie taka droga, a uzyteczna
Manfrotto najtańsze może nie jest, ale
1. jest to cały system i można np. mieć dwie rózne głowice do tych samych "nóg"
2. to na prawde jest statyw na lata
Funsport'u nie znam, ale jesli dałaś 380 (z głowcą) to pewnie lepszy statyw.
Najgorsze jest to o na allegro sprzedają za 100-150 PLN jako "profesjonalny statyw"
A co do węglówek - co prawda są lekkie, ale cenowo ... ja już wole poćwiczyć
A moja torba foto zaczyna ważyc już chyba ok. 10 kg
Kto to będzie nosiłł ??
Jejku jejku... piszecie o skanie, używaniu rękawiczek... ale kurczaczek - jak mam znaleźć dobry i tani skaner albo miejsce gdzie mi skanują? nie mam kasy na profesjonalny skaner do negatywów a skanowanie u fotografa w większej rozdzielczości kosztuje tyle samo co odbitki, nie mówiąc już o jakości ( raz się pokusiłem i się zawiodłem - na szczęście była to jedna klatka... ).
Co do zimorodka - zdjęcie jest nieostre z dwóch powodów - pierwszy to taki że źle ustawiłem ostrość ( tym ruskim tele cholernie ciężko chodzi pierścień na mrozie :/ ), drugi - mój skaner za 400zł, który w dodatku się psuje i wprowadza straszne szumy ( teraz skanuje zdjęcia kilkakrotnie i nakładam na siebie uzywając różnych funkcji ). Na odbitce 10x15 wygląda cudnie tyle że mały :D
Emilia - dzięki za info, możliwe ze mi się przyda. Ale mnie chodziło o bardziej ekstremalne warunki - łąka czy śnieg tudzież plaża - z tym sobie radzę moją starą lustrzanką - wiem że jak dookoła mam jasno a chcę zrobić coś co jest ocienione to muszę ustawić ciut dłuższy czas - jakoś sobie radzę. Problem jest z np. dłuugim czasem ekspozycji, astrofotgrafią ( no tu nie bardzo bo jest tu ograniczenie spowodowane ruchem gwiazd :) ) itp... mam nadzieje że DSLR mi pomoże, choć zdaję sobie jednocześnie sprawę że są straszne szumy :/
Co to jest złącze PC? :D
Nie wiem gdzie skanowałeś - w niektórych labach wywołanie+skany w rozdzielczości ktora pozwala zrobić odbitki do 15x21 kosztuje ok. 25 - 30 PLN.
Nie wiem jakiego uzywsza skanera, ale jesli płaskiego a nie specjalnego tylko do filmów po poza niektórymi modelami Epsona nie spotkałem się z zadowolonymi z efektów ich wykorzystania użytkownikami.
A uzywany skaner dedykowany do filmów mozna kupić za ok 500 PLN ( ja mam coś takiego - rozdzielczość 2700dpi czy odpowiednik ok 10 MPix matrycy). Tylko wystrzegaj się firm oferujących 7200dpi
Acha, skanuje bez rękawiczek, ale ciii
Złacze PC to takie złacze w aparatach do wyzwalania lamp studyjnych (nie mylić z tym na górze do podłaczania lampy błyskowej).
Acha - DSLR nie odradzam, po prostu podpowiadam Ci ograniczenia żebś bardziej świadomie dokonał wyboru. Jeśli kupisz i jednak stwierdzisz, że jednak nie spełnia Twoich oczekiwać to troszkę to będzie kosztowało.
A ocenianie analogowych SLR przez pryzmat tej Twojej Careny to troche nie fair
Pozdr
Już mam... już ją mam!!!! jestem najszczęśliwszym człowiekiem w okolicy martwi mnie tylko dziwna rzecz przy dłuuugich czasach kespozycji - nie nbie chodzi o szum ( ten jest naprawdę niewielki nawet przy 30 sek! ). Chodzi mi o coś takiego: http://klubkm.pl/forum/viewtopic.php?t=5212
A co masz szczęśliwy człowieku?
Jak to co? Lady Konicę Minoltę Dynax 7D! za jakiś czas wrzucę pierwsze fotki sory, ale musiałem się pochwalić...
Aha to ten wymażony aparat cyfrowy. Gratuluję Dunadanie.
Zadowolony jesteś z parametrów i wogóle z technologii?
[quote="Emilia"]
[quote="Bernhard"]Eee tam, ciągle walcze na ten temat z Żoną (i przegrywam) [/quote]
Bo to walka z góry przegrana.
[quote="Emilia"]Aha to ten wymażony aparat cyfrowy. Gratuluję Dunadanie.
Zadowolony jesteś z parametrów i wogóle z technologii?
[/quote]
Jak najbardziej... wiesz, dla mnie to jak przesiadka z malucha do Maybaha... wszystko mi się niemal podoba. To jest prawdziwe cudeńko - ta ergonomia, ekonomia, ekologia... i inna logia Denerwuje mnie jak dotąd tylko jedna rzecz, choć to drobnostka i wspominac o niej nie będę. Matryca chodzi wcale nieźle - szumów acel nie ma tak dużo ( nawet przy 30 sekundach byłem zadowolony ) pojawiają się jednak hot-pixele które przeciez nie mają kompletnie żadnego znaczenia... narzekać mogę tylko na KITowy obiektyw - nie miałem kasy aby od razu kupić coś lepszego ale za jakiś miesiąc dam radę Narzekać mogę na dziwny bokeh powstający za obiektem ( wspominane przez ciebie obważanki choć jestem w małym szoku... ) ale zaczynam się przyzwyczajać... aha, tu:
http://www.deviantart.com/deviation/31026896/
http://www.deviantart.com/deviation/31027200/
pierwsze fotki
Teraz coś z zupełnie innej beczki.
Czy próbowało któreś z was uprawiać jakąś bardziej klasyczną technikę fotografii?
Pochwalę się, że razem z kumplem będziemy próbowali zrobić cyjanotypię (jedną z najstarszych technik foto). Akurat korzystamy z tego, że mamy do dyspozycji laboratorium. Wczoraj zrobiliśmy jeden z komponentów: żelazicytrynian amonu. Ciekawe co nam z tego wyjdzie…
Może robiliście też coś takiego, lub chociaż własnoręczną obróbkę fotografii czarno-białej? A może coś z wyższej półki – fotografię wielkoformatową, otworkową, lub technikę gumy? Jest tu jakiś zapaleniec?
Właściwie to chciałem tylko się pochwalić i trochę poszpanować Jestem po prostu w stanie euforii przed zbliżającym się eksperymentem z cyjanotypią. Wybacz zatem, że się wyrwałem bez wyraźnej potrzeby. Swoją drogą, zaimponowałaś mi wyliczanką technik, które czasami stosujesz. Fajnie, że są jeszcze miłośnicy analogowej fotografii i to tej bardziej szlachetnej.
Dobrze wiedzieć, że jest tu fachowiec. Jeśli coś nam nie będzie wychodziło z cyjanotypią to się zgłoszę z problemem, jeśli oczywiście nie masz nic przeciwko.
Tak na marginesie wydawało mi się, że niebieskie zabarwienie w cyjanotypii daje niepowtarzalny efekt i to dla niego stosuje się tą technikę. Odbarwianie i tonowanie co da? Fotka nie będzie wyglądała jak zwykłe czarno-białe zdjęcie?
Dobra fotograficy.
Cz mozecie mi powiedzieć dlaczego gdy skanuje negatyw, na uzyskanym obrazie pojawia sie masa czerwonych kropek?
Tylko tak łopatologicznie, dla ludzi.
Rodionie
Jeśli chcesz odpowiedzi to zeskanuj coś i wyślij mi surówke na mail razem z typem skanera i parametrami jakie ustawiłeś przy skanowaniu. Wtedy może będę mogła ci coś blizej powiedzieć
[quote="Emilia"]
Bokeh (nie lubię tego słowa) to wina obiektywu. A Tuja wyszła ci ładnie. Zapis robisz w jpeg czy RAW?[/quote]
A ja nie lubię słowa ziemniak
Zdjęcia na których mi zalezy robię w RAWie żeby potem mieć większe możliwości obróbki. Problem w tym że nie bardzo mam w czym obrabiać ( tylko program dołączony do aparatu - daje podstawowe możliwości ). Robię tak ze otwieram RAWa w programie dołączonym do aparatu i ten plik zapsuje na kompie w postaci TIFFa i wtedy bawię się Phososhopem - w przypadku pokazanaych zdjęć był to delikatny filtr wyostrzajacy i trochę balansu kolorów. Potem zapisuję w jpgu i zmieniam rozmair coby się dało oglądać normalnie Wiem zę PS CS2 ( czyli chyba PS min. 9.0 ) ma możliwość edycji RAWów ale niestety nie działam na swoim kompie i nie chcę znajomej zbytnio grzebać...
Rodion - może to po prostu szumy? czyli inaczej "ziarno".
Kchani wróce jak postwie na nowo systen.
Emilia ratuj!
No i już mam problem z tą cyjanotypią. Zrobiliśmy pierwsze próby i wychodzą nam fajne, niebieskie obrazy. Tylko jak, u diabła, się je utrwala? W przepisie (z sieci) napisali, że po naświetleniu wystarczy papier spłukać wodą. Gdy tak zrobiliśmy cały obraz się rozpuścił i spłynął.
Kumpel przed chwilą potraktował spłukaną kartę kwasem solnym i obraz znów się pojawił. Czy to jest metoda na utrwalenie? Zakwasić papier?
Dzięki!
Masz rację, podłoże potraktowaliśmy po macoszemu. Użyliśmy zwykłych kartek papieru. Zaczynamy zatem od poczatku.
Jeszcze raz - Dzięki!
Nie ma sprawy.
Przyjemność w tych pracach wiąże się własnie z całą tą "alchemią" zwiazaną z przygotowaniami. Ale przede wszystkim w niespodziance jaką za kazdym razem oferuje odbitka.
Nowe moje fotki:
http://dunadan-from-bag-e...rt.com/gallery/
Ten niebieski widoczek. Mniam.
no choroba, wszystkim się podoba ten widoczek a on mi własnie nie wyszedł! no nic, dzięki...
No, faktycznie ten niebieski jest ładny.. na pierwszy rzut oka. Potem widać, że jakiś taki nie do końca. Za to niektóre inne - śliczne. Ten z pajęczynką daką delikatną i zielonym czymś (mech?) jest bardzo przyjemny dla oczka
Czemu twierdzisz, ze widoczek Ci się nie udał? Chodzi Ci o kolory?
Fajne zdjęcia, piekne kolory. I ta ostrość (przynajmniej tak się zdaje na małych, bo nie wszystkie powiekszalam)
Na baziach ostrość trochę nie taka. Znaczy się jest, ale na tylnich kwiatkach, a nie na przednich i dziwnie to wygląda
A widoczek moim zdaniem się nie udał bo... bo się nie udał. Coś mi w nim nie pasuje po prostu. Może przez te resztki asfaltu itp? Lubię ruiny takie, ale ten widoczek byłby lepszy bez nich.
[quote="Pako"] Na baziach ostrość trochę nie taka. Znaczy się jest, ale na tylnich kwiatkach, a nie na przednich i dziwnie to wygląda [/quote]
Wynik małej głębi ostrości - na zdjęciach przy takich zbliżeniach nie wszystko może być ostre - zazwyczaj pole ostrości jest bardzo małe ( im większe zbliżenie tym mniejszy zakres ostrości ). A co do ostrości miejsc gdzie jest ostro ( hehe, dobre! ) to też jestem zadowolony - po ciuteńkim ( często naprawdę ciutenkim lub żadnym ) poprawieniu jej w PS otrzymuję żyletę - za pomocą KITa. Ciekaw jestem jak wyglądają zdjęcia w przypadku profesjonalnych szkieł...
[quote="Pako"] A widoczek moim zdaniem się nie udał bo... bo się nie udał. Coś mi w nim nie pasuje po prostu. Może przez te resztki asfaltu itp? Lubię ruiny takie, ale ten widoczek byłby lepszy bez nich. [/quote]
Zasadniczo z tym widoczkiem to się bawiłem... zainspirował mnie pewien facet z dA który bawi się z długimi czasami ekspozycji i wodą... niesamowite i różne efekty mozna uzyskać. A widoczek ( en niebieski żeby nie było ) się nie udał... bo jak Pako powiedział - się nie udał jakiś taki nudny i w ogóle, jeszcze dopracuję.
Co do zielonego czegoś to tak, mech toto jest, płonnik na dodatek ale nie pytaj o gatunek
Doklej żółtą tablice z napisem zakazana zona ( w cyrylicy ) i bedzie miodzio. Mi ten widoczek bardzo przypadl do gustu.

tak się bawiłem... mały tribiut - NURS, jak ci się podoba?
(http://ic1.deviantart.com/fs10/i/2006/117/b/e/Science_Fiction_by_Dunadan_from_Bag_End.jpg)
Co prawda nie jestem NURS Ale mi też się podoba
Dunadanie fotografia "Larch flower 2" wzbudziła mój podziw. To prawdziwy rarytas kompozycyjny.
śmiesznie te kamienie poustawiane. Kto je tak zrobił? Jakaś nowoczesna rzeźba pewniem, z ukrytym znaczeniem...
Kurde.. chciałbym być w Anglii...
chyba kubizm
Małę pytanie do Dunadana: Ten słynny niebieski obrazek robiłeś z filtrem czy tylko na długim czasie?
Emilia - dzięki wielkie choć po prawdzie bardziej mi się podoba pierwsza fotka kwiatka modrzewia - po prostu kwiatek jest ładniejszy
Lavojtek - zazdroszczę... chciałbym zwiedzić to miejsce. Jedyne co mnie odstrasza to ta taka ładniutka trawa i ścieżki wydeptane przez turystów... mało klimatycznie jednym słowem :/ A odwiedziłeś grób Tolkiena? czekam na fotkę

ojć, zdjęcia nie ma A czym robiłeś zdjęcia jeśli wolno spytać?
A ja za chwilę wrzucę fotki z wyjazdu nad Biebrzę. Ze znaomymi widziałem 84 gatunki ptaków Biebrza rządzi! Sigma którą robiłem fotki też
Jętka
Błotniak stawowy walczy z wroną
sam błotniak stawowy
Skowronek
Jakiś kwiatek ( chyba przylażdżki )
rycyk, tyle że tyłem :/
A fe.. niekulturalnie tak du..szą się do braci odwracać
Bardzo ładne fotki, najbardziej mi się skowronek podoba. W ruchu, ale jak ostro! Gratki
I ten błotniak wygrał walkę?
Zdjęcia piękne! Aż miło popatrzeć!
Lavojtek, fotkę widzę już Fajna perspektywa, zawsze ciekawiły mnie fotki wysokich ( i ciekawych ) budowli, chyba będę się musiał wybrać do miasta i popstrykać
Co do moich zdjęć - mówiąc "ribłem je Sigmą" miałem na myśli obiektyw już wcze3śniej pisałem że mam Minoltę 7D. Co do Sigmy SD-10 - żałuję że jej system się nie przyjął, choć ostatnio kupiłem gazetę gdzie facet, profesjonalny fotograf, zachwala siągle tę Sigmę(!)... Szkoda że matryca Foveon odeszła właściwie w zapomnienie...
A fotki robiłem obiektywem Sigma 70-300mm Apo Macro DG rzecz jasna przy 300mm. Obiektyw to fajne cudeńko ale na Polskie warunki nie wystarcza chyba że masz szczęście... teraz będę polował na 500mm
Była chyba tylko 4 Mpix ( albo nawet 3, nie chce mi się szukać )... wszystko z nimi w porządku, były cholernie rewolucyjne, bo te 4 Mpixele dawały lepszą jakość niż 8 Mpixeli ( mówiło się że odpowiadały 10Mpixali zwykłej CCD czy CMOS ). Problem w tym że system się nie przyjął, choć kompletnie nie wiem czemu, a szkoda...
Troche klikania i jest http://www.foveon.com/article.php?a=119
Ja zaczynalem od Zenita 12XP zeby sie "przesiasc" potem na Zorke 4. Tylko ze w pewnym momencie robienie czarno-bialych zdjec zrobilo sie uciazliwe tzn. trudnosci z wywolywaniem a pozniej juz nawet z kupnem filmu.
Teraz marzy mi sie taki Nikon D70S
Łe, Nikon jakiś?
Co do Sigmy ja też poszukałem: 10.3 Megapikseli (3 warstwy 2268 x 1512) - taką matrycę ma Sigma Sd10 czyli zalezy jak patrzeć
Aha, co to jest Zorka? nie żebym się dziwił ( mało kto wie co to jest Carena, a takim aparatem zaczynałem robić fotki ), tak tylko...
a czemu fotki tylko B&W?
Carena sx300? Naprawde nie wiesz co to Zorka (oczywiscie pomijajac Zorke 5 Himmilsbacha z Rejsu)?
Fotki b&w bo na zorce wychodzily bajeczne. Naprawde cudowne!
Akurat Carena CX 300 Co do Zorki to nie słyszałem... Rejsu jakoś nigdy nie udało mi się obejrzeć choć próbuję od jakiś 5 lat :/
Dunadan rzekł
Tak tak, wiem... ignorant ze mnie. Ale to naprawdę nei moja wina :/ miewam takie braki... podobnie zareagował pewien facet sprzedajacy książki sf/f podczas konwentu Brokilon ( a raczej podczas Dni Broka ) kiedy mu powiedziałem że nie czytałęm nigdy Sapkowskiego. Spaka nadrobiłęm teraz czas na Rejs... jak będzie okazja.
Rejs oglądałem ze 30 razy. To jest Gigantyczna Rzecz.
Piątek, 16 czerwca, ok. godz. 20, widok z balkonu, południowo-zachodni Wrocław.
1
2
3
Ładne foty Na pierwszej wygląda, ajkby w budynek walnęło
Pioruny waliły ostro
Fakt, błyskało się niesamowicie, ale sama burza daleko, bo cisza była jak makiem zasiał...
Dotarła dopiero w nocy, ale już osłabiona.
Jestem w szoku. Jakaś kanadyjska firma, na zlecenie U. S. Naval Observatory, stworzyła matrycę cyfrową o rozdzielczości 111 milionów pikseli. Matryca ma rozmiary 10 na 10 cm i na upartego można by ją wsadzić do wielkoformatowego aparatu! Zbudowano ją jednak do rejestracji ruchów słońca, gwiazd i obiektów krążących w układzie słonecznym.
Wydaje mi się, że to kolejny, milowy krok w rozwoju fotografii cyfrowej.
Oj to chyba kroczek mały. Na 1cm^2 wychodzi 1.11mp. Współczesne aparaty uzyskują na tej powierzchni 2-3mp. Czyli osiągnięcia tu raczej nie ma. Zaletą tak niewielkiego upakowania mogą być niskie szumy i chyba o to chodziło przy zdjęciach astronomicznych. A że duża matryca, no to może właśnie ów kroczek... nie wiem czy rozmiary są wielkim problemem dla inżynierów. A co do pakowania jej do aparatu foto to nie wiem jak by było z ogniskowaniem.
Ale tak wielki element światłoczuły może powodować spore problemy z optyką... poza tym to chyba nie pierwsza tak duża matryca. Słyszałem żeTHEMIS (kamera na podczaeriweń znajdująca się na Mars Global Surveyor ( chyba ) ) ma podobną matrycę... Swoją drogą ciekawe jak wyglądają pliki RAW albo TIFF z takiego cuda
W ostatnim numerze SF-F Adam Cebula uparcie wykazuje wyższość fotografii analogowej nad cyfrową przy pomocy nieścisłych argumentów.
Otóż można faktycznie zmierzyć liczbę par linii, dających się zarejestrować na milimetrze bieżącym filmu, pomnożyć przez rozmiar filmu i twierdzić, że dobry negatyw małoobrazkowy odpowiada 20 megapikseleom w cyfrze.
Błąd metodologiczny. Linie używane do pomiarów są na przemian czarne i białe, nie używa się stopni szarości. Otóż rozdzielczość filmu dramatycznie spada, gdy bierzemy pod uwagę półcienie. Matrycy nie...
Gdyż film, w przeciwieństwie do matrycy, zachowuje się binarnie.
Dokładny opis tu:
http://luminous-landscape.com/essays/clumps.shtml
wywołajcie Urbaniuka
Genialnie się zna na aparatach, zdjęciach, itp
Czyżby zaczynała się kolejna dyskusja o wyższości fotografii cyfrowej nad analogową, względnie odwrotnie? Batalia zwolenników jednego i drugiego trwa od kilku lat. Siłą rzeczy tj. rozwoju technologicznego powoli cyfrówkarze wysuwają się na prowadzenie.
Osobiście mam ta wojenkę gdzieś. Lubię robić zdjęcia i tyle. Poza tym nie rozumiem tego wyścigu rozdzielczości, po co to wszystko? Na kiego wała amatorowi 20 Mpixeli? Taka rozdzielczość na sens jak się robi powiększenia wielkości plakatu, czy bilbordu. Większość pstrykaczy cyfrówkowych w ogóle nie robi odbitek, ogląda foty na kompie albo w telewizorze. Takim fotoamatorom wystarczą z powodzeniem 3 Mpix.
Kurde, wywolac duchy to rozumiem ale Urbaniuka...
Wyzszosc filmu nad matryca istnieje. Nie wiem czy chodzi o rozdzielczosc czy o co tam jeszcze - nie obchodzi mnie to. Obchodzi mnie tylko fakt iz jak dotychczas matryce, chocby nie wiem jak wielkie nie umywaja sie do filmu. Chodzi glownie o glebie kolorow ( choc Pentax juz wydal lustro z 22-bitowa matryca, ale to chyba jeszcze nie to... ) czy tez rozmiar ( tylko kilka super drogich aparatow na swiecie ma pelna klatke 35mm lub wieksza ) - wazna sprawa jak myslisz o szerokim kacie Kolejna rzecz to silicon czy co tam jestw matrycach i problem padania swiatla na ow silicon... Co prawda w systemie 4/3 swiatlo niby pada prostopadle ale... no ile aparatow dziala w systemi 4/3? nie mowiac juz o dostepnosci szkiel :-/
z drugiej stronki ja tam sobie pstrykam zdjecia i jakos nie musze sie przjmowac zawartoscia portfela ic mnie to nie kosztuje - poza pierwszym wydatkiem na body, szkla, filtry, karty pamieci - i nie bedzie kosztowac - poza kupnem nowego tele, lampy blyskowej, statywu, wiekszej ilosc kart, lepszego kompa do obrobki zdjec... jasny szlag, oszalec mozna!!!
savikol
Z pewnością nadejdzie ta straszna chwila. Póki co, nie jest źle. Fuji wznawia produkcję legendarnego slajdu Velvia 50. Fajnie, bo ostatnio musiałem kupować ten materiał dosłownie spod lady. Sprzedawca miał schowane ostanie pięćdziesiąt sztuk (produkcję wstrzymano chyba na początku roku) i zanim mi sprzedał dzwonił do umówionego klienta zapytać, czy można.
Ogólnie zamiera powoli produkcja filmów amatorskich, za to ciągle trwają prace nad materiałami dla bardziej wymagających.
Nie bardzo się znam na fotochemii i nie bardzo chce mi się na powrót douczać co się mi już zapomniało, ale sprawa nie jest tak prosta z tymi ziernami. Ja to już raz wyliczałem i ktoś mi podał linka do tej właśnie strony. No więc tak, jeśli chodzi o błony kolorowe, to srebro z nich jest usuwane w procesie odbielania, jak mię pamieć nie myli. Jak stary odbielacz to się w nim legną glony i są w postaci plamek na filmie. Jak wyczytałem, w jakiejś starej książce (typu T?0 to wielkość ziaren jest proporcjonalna do wielkości naświetlenia. Poza tym wielkość ziaren ewidentnie zależy od materiału i nie można się trzymać podsanej wielkości 2 mikrometrów. Ale gdyby nawet. W filmie mamy 3, lub, gdy droższy 4 warstwy. Obszar 6x6 mikrometrów to rodzielczość ok 80 linii/ mm, daje nam pi, razy drzwi 9 ziaren zakładając że więcej nie zmieści się w objętości. Razy ilość warstw i mamy od 27 do 36 stopni zaczernienia.
Powiem tak, wiem jak to wychodzi z pomiaru. W przypadku aparatu cyfrowego przy mniej więcej 1,85 piskla na linię robi się szara płaszczyzna. Tyle mi wyszło dla Canona 300 D. Przy czym mogę powiedzieć, że optyka była lepsza od matrycy. Przy wartości granicznej nic się nie da poprawić. W przypadku analoga, na negatywie jak pysk 100 linii/mm . Przy czym po zeskanowaniu za pomocą skanera Plustka zostało się 80 lp/mm. Otóż Nikon LS 50 daje tylko 4000 dpi ale prawdziwe 4000 dpi i można sobie pooglądać linie złozone z 2 pikseli, mniej się zrobić nie da. Chyba, że gdzieś przypadkiem trafi liniia na linię piksli skanowania. Co więcej daje 14 bitów. Cyfraki w większości pracują na 12 bitach. Ja majstruję na tych 14 bitach przy zapisie do tifa.
Powiem jeszcze tak: przy pomiarze rozdzielczości posługujemu się liniami czarno-białymi. Miarodajny jest pomiar z podaniem spadku kontrastu, na przykład :
http://old.photodo.com/pr...14USM-90.shtml#
Niejako zdefinicji niezajmujemy się tu odwzorowaniem skali zaczernienia. Natomiast jeśli chodzi o wady fotografii analogowej, to kanał się robi na skanerze, nie podczas obróbki analogowej. Z tej przyczyny często agencje fotograficzne chcą sobie mieć dobre skany ze slajdów, skany z negatywów spuszczają na drzewo. Bo podczas odwzorowania znegatywu gdzie kontrast z definicji jest marny zdjęte wartości piksli są mnozone przez duże liczby (histogram obrazu jest rozciągany na całą szerokość skali, powiedzmy od 0 do 255) i mnoży się wszelkie szumy. Dlatego podbijane są i ziarno i wszelkie smieci z powierzchni kliszy. Prawdopodobnie jeszcze dokłada się jakość optyki. I większy stosunek światła przechodzącego do rozproszonego, tym mniej zaśmiecony obraz. Można kupić z odzysku dziś skaner bębnowy jak najbardziej profesjonalny o gęstości optycznej 3,0 . Do takiego skanera można było włożyć tylko dobrze naświetlony slajd. Nie wiem jak się ma negatyw do charakterystyki takich skanerów, ale wiem z doświadczenia, że w przypadku badziewnego Plustka zdecydowanie dobrze prześwietlać. Widać z tego, że problem tkwi w skanerze, jest "prześwietlany" i z tego robią się charakterystyczne śmieci wczarnych miejscach. Slajd ma histogram rozciągnięty ( o ile trafiony z ekspozycją) i stosunek sygnał/szumy zdecydowanie rośnie.
To "ziarno", piszę w cudzysłowie, bo nie wiem czy to ziarno prawdziwe, to faktyczny jakiś problem, ale w przypadku lepszego skanera po prostu jest już słabo widoczne, zaś jeśli przeszkadza, to najczęściej jest widoczne na "płaskich" powierzchniach (niebo, gładkie ściany) z których łatwo elektronicznie go wywabić.
W przypadku skanowania slajdów, zwłaszcza średnigo formatu, to na moje oko nie widać żadnego szumu, obojętnie czym skanowane. Taki skan ma ~ 53 Mpiksle z formatu 6x7 przy czym mówię o efektywnym pikslach, także żmniejszanie objętości zdjęcia prowadzi do zacierania szczegółów, przy skanowaniu na skanerze epson 4990 albo epson V700 photo.Skanuję na 4800 dpi i wejściowa fotka ma ~10 000 x 12 900 piksli. Przy średnim formacie to też właściwie nie widać już żadnego ziarna z negatywu.
Po co komu 20 M piksli? No to jest taka kalkulacja: więcej płacę, chcę mieć lepiej. Choćby po to, żeby wyciąć 1/4 kadru i zrobić normalną odbitkę. Choćby po to, żeby zretuszować. Im większy format, tym łatwiej. Po co komu 14bitów skoro na ekranie widać osiem? Żeby skorygować. Zapis na kliszy jest równoważny zapisowi w raw. Mi wychodzi 20x14x3=840 MB. Może się walnąłem, ale to tak mniej więcej wygląda, 1 karta jedno zdjęcie. Generalnie w tej chwili, uważam nie bardzo jest z cyfrą interes. Widziałem jak przegrały zdjęcia z Nikona D 200 z moimi na Plustku skanowanymi, oszwabianymi w GIMP-ie. Robiłem cyfrakami, min Nikonem D 70, obiektyw za 7 koła. Dziękuję. Owszem ładnie, ale nie potrafiłem zrobić, żeby przestał dokładać w zapisie do jpg-a maski wyostrzania. Pisał, że nie dokłada, a dokładał. Ni ma jak podłączyć lampy, bo 300 V a stopka wytrzymuje 9. One chciały by, żeby kupił system Nikona. Generalnie kupa kasy i zysk taki sobie, że nie muszę do labu latać. Gdyby robił furę fot i jeszcze na velvii, to byłby interes.
Ale na rozdzielczość świat się nie kończy ja chce aparat o dobrej ergonomii i z szybkim i dokłądnym AFem, żeby miał ciche lustro, mało szumił i ... to wszystko. Jakby miał 10Mpixeli byłoby fajnie
Baronie a o co chodzi z lampą błyskową?... do mojej Minolty można podłączyć chyba wszystko, do nikona to nie wiem
Janek a o jaki aparat ci chodzi
[quote="Dunadan"]Ale na rozdzielczość świat się nie kończy ;) ja chce aparat o dobrej ergonomii i z szybkim i dokłądnym AFem, żeby miał ciche lustro, mało szumił i ... to wszystko. Jakby miał 10Mpixeli byłoby fajnie ;)
Baronie a o co chodzi z lampą błyskową?... do mojej Minolty można podłączyć chyba wszystko, do nikona to nie wiem :roll:
Janek a o jaki aparat ci chodzi[/quote]
Wszystkie nowe lustrzanki cyfrowe są doskonałe. Nikon D80 i D200, Pentax K100 i K10, Canon 400D i 30D. Najmniej szumią canony, ergonomie za to mają najgorszą. AF jest najlepszy w Nikonach.
Lustra trza posłuchać na własne uszy.
Co do aparatu pełnoklatkowego, to miałem na myśli Canon 5D za niecałe 9 kzł na allegro. Jakością obrazu powala, przy wyższych ISO zdecydowanie lepszy od kliszy.
Aha - te cholerne amerykańce mogą go kupić już za $$$2569 jak się uprą.
Aha, zapomniałem powiedzieć o stabilizacji jak nie ma stabilizacji to można zapomnieć a jakoś wydawanie na stabilizację do każdego szkła mnie nie stać więc musi być wbudowana.
Tak więc nie ma dla mnie aparatu na rynku
Jeśli chodzi o porównywanie, to jest tak, że 80 linii na milimetr to faktycznie jest. To jest 5700x 3700 pikseli. Takich matryc o rozmiarze 35x24 mmjeszcze nie ma.
Jeśli chodzi o bajty, masz rację Coś mi się zdawało, że jakliczyłem poprzednio, to weszło jednak kilkanaście tych raw-ów na kartę.
Natomiast, jeśli chodzi o lampy, to klasyczne oświetlenie wymaga conajmniej dwu lamp głównej i "konterki". Nie chodzi o ilość światła, ale o to, żeby uzyskać odpowiedni rozkład. Ja sobie zrobiłem rozdzielacz sygnału na tyrystorach, ale to ograniczeniedo 9 V straszy, bo długie kable i jakieś sprzężenie pojemnościowe i diabli mogą wziąć body za 5 kafli.
ojej, to ponad moje wyobrażenie... ja focę ptaszki i robaszki, i wystarczy mi lampa do macro
Tylko mi pokaż jakieś tele do Pentaxa w miare rozsądnej cenie
JA wiem jedno - czekam na nową Minoltę
Apropos stabilizacji - hehe, no własnie, co ty na to Baronie? Z moją Minoltą, 50/1.4 i stabilizacją mogę robić fotki w środku nocy z ręki ( oczywiście musi być JAKIEŚ światło... ) Podobnie z Pentaxem.
Janek - chodzi mi o system Minolty. Dobrze wiem ze firma już nie istnieje na rynku fotograficznym
Niestety MF mnie nie zadowala... potrzebuje jakiegoś szkłą w stylu 300/4 - dobrego, a jdnocześnie w cenie dla przeciętnego człowieka. No i tu się wyłania znowu Minolta/Sony ze swoim lustrzanym AF 500/8. Jedyne co mnie przeraża w tym szkle to jasność :/ może być ciężko w trudniejszych warunkach... tyle że to szkło kosztuje 1500zł, a nówka pewnie coś koło 2000, może ciut więcej ( znaczy się tanie jak barszcz )
Ale kosmos , jak kupiłem sobie Fuji S5600 za 1,2k to wszyscy mi mówili po cholerę ci taki drogi aparat a Wy tu rozmawiacie o tanich obiektywach za 2k, choroba odkąd przestał wychodzić Młody Technik jestem strasznie do tyłu ze wszystkim
hjeniu przecież MT nadal jest na rynku
Hjeniu - ciesz się że nie rozmawiamy o eLkach czy innych Grzechotkach albo eSeSManach
Indy, ale to już nie to samo
Dunadan,
Dunadanie, jeśli chodzi o stabilizację obrazu, co dobre, jest dobre. Łaże około obiektywuza 2 koła ze stabilizacją. Powiem też, że planuję zakup cyfry. Planuję i planuję... Są priorytety. Co wiem z doświadczenia, to jak chcesz publikę zwalić z nóg, to na przykład obiektyw 500 mm, albo 1000 mm. Strzeliłem kiedyś fotę pod osiedlem siedząc na murku 500 -ką i że głębia ostrości obyła od 50 do 65 metrów (na oko) to mi wydrukowali w formacie A4. Jak się zastanowić, to na szkła mogę, muszę, powinienem wydać wszystkie pieniądze. Przydała by mi się lampa studyjna sztuk 2, trzeci statyw.
No i Janku, to jestkolejna odpowiedź,czemu trzymam się analogów. Bo sprzętu pod analogiwszyscy się pozbywają. Nowy obiektyw kupiłem 400 stówy taniej niż w sklepie, obiektyw 22 mm jest wyraźnie krótkim do formatu 35 do cyfry wogóle się nie nada, bo winietuje, lampa "analogowa" ~ 13000 (Metz) a "cyfrowa" 2,2 koła. Co fotocel, to posiadam. Zazwyczaj obezwładniam przedbłysk wymuszając błysk w trybie TTL. Co do lamp to kupowałem po 20 złotych i mam ich około ośmiu. Bo światło w fotografii (tak mówią) jest najważniejsze. Używałem już 4 lamp wtym za jedną robiły trzy. Na przykład wsadzałem lampę do kosza w celu uzeskania cieni i świateł. I dlatego jestem sceptyczny, bo cyfry to taka automatyzacja, że ciężko się na przykład podłączyć z własnym oświetleniem, a firmowe to oni mi sprzedadzą za równowartość domu. Czekam na cyfry ~ 16 Mpiksli body po 2 k zł. Wtedy wchodzę w interes. !6 Mpiksli, bo zrobić fotę, gdzie faktycznie wszędzie było by te 80 linii/mm jest trudno. Tradycyjne granice głębi ostrości to spadek rozdzielczości do ok 30 linii/mm. No więc, trzeba uważać na onanizm sprzętowy. Jak zauważyłem ludzi interesują jednak foty, a nie sprzęt, jaki mam.
Dunadanie. Nie wiem czy Ci odpisałem gdzie kupowałem filmy po 4 zł sztuka. Wrocek, koniec Kasprowicza bodaj 141. Od strony ulicy Przybyszewskiego. Gość bywa także na giełdzie fotograficznej w soboty na Głownym. Na ulicy Widok Sklep Canon (ok 50 metrów od skrzyżowania z Kazimierza Wielkiego) wykupiłem niestety filmy po 3 złote Konika VX 200 z terminem do września.
Baronie... po kolei
Stabilizacja - mialem na mysli stabilizacje matrycy nie szkla. Obecnie stabilizacja matrycy jest jedynie ciut gorsza od stabilizacji w obiektywie... i nie musisz wydawac kasy na kazdy obiektyw ze stabilizacja.
Lampa... skad wziales cene 2,2 kzl?... oczywiscie mowimy o lampie ze stopka, HSS itp itd.?
22mm - winietuje na cyfrze? no wlasnie NIE winietuje matryce APSC maja te zalete ze winieta zasadnioczo mniejsza bo wycieta z szerokiem katem problem w tym ze po cropie juz nie ma szerokiego kata ale cyfry nie koncza sie na APSC. Co prawda na razie tylko Canon ma FF ( wspomniany 5D tudziez naj-profi-super-wypas seria 1D tylko ta cena... )
Czemu uwazasz ze kompatybilnosc lamp z cyframi jest taka mala... przeciez do cyfry mozesz podlaczyc wszystko... ( OK, niektore cyfry nie maja portu PC... )
Klisze - wow... to niezle - ja kupowalem najtaniej po 7 zeta :/ nie moglem znalezc taniej...
Interesowałoby mnie tylko ISO 400 i wyżej, i raczej Fuji.
No dobra, a co z datą ważności? czy to aby nie przeterminowane klisze? a jeśli tak jaki to ma rzeczywisty wpływ na jakosć zdjęć?
Ehh, i tak nie kupię bo do cyberlustra nie wsadzę kliszy ale dzięki za info.
Ach, już całkiem się przesiadłeś na cyfrówkę? Zatem nie ma o czym mówić. Tylko na marginesie dodam, że jeśli chodzi o wyżej czułe Fuji, to kupowałem ostatnio na giełdzie Fujipress 800 po 12 PLN.
Widziałem też szklane płyty do wielkoformatowych aparatów . To jest dopiero coś. Same skrzyniowe wielkoformatowce też były do kupienia. Ale i tak największy ślinotok spowodował u mnie widok przepięknych Leiec z 1936 r. Chromowane, błyszczące korpusy, były nawet pozłacane egzemplarze. Niektóre z grawerami z olimpiady w Berlinie, a inne dla oficerów, z faszystowskimi wronami i napisami: Kriegsmarine i Lufdwaffe. Ozdobne korpusy, do tego ręcznie szlifowane szkła, w środku mechanika precyzyjna jak w szwajcarskim zegarku. To dopiero aparaty… Współczesne, plastikowe syfrówki i ich milionowe matryce mogą co najwyżej wejść pod stół i szczekać.
Skoro mówimy o Starych Aparatach i Bardzo starych filmach. :
http://www.baron13.friko.pl/czabia.html
Ostatnia fota zrobiona na mikrofilmie z datą 1978 rok. Robione w 2006. Dwie pierwsze to Ilford c41 reszta radziecki z datą 1992.
Bardzo klimatyczne fotki, efekt zadymienia szczególnie podkreśla oldschoolową technikę. Ponoć do starych negatywów jest produkowany specjalny wywoływacz mający redukować nieco mgiełkę. Moim zdaniem to niepotrzebne, naturalny efekt zabrudzenia jest tu jak najbardziej na miejscu.
Znajomy zrobił fotki na ruskim negatywie kupionym 30 lat temu przez ojca. Efekt był doskonały, jedyny minus to taki, że klisza była zwinięta na amen. Nie dało się jej rozprostować, by wysuszyć po wywołaniu. Natychmiast zwijała się, jak na sprężynie, w ścisły rulon.
Legendarne są też negatywy i diapozytywy ORWO. Te szalone kolory, hm… Niedawno widziałem w sieci fotki zrobione cyfrówka, które artysta upozorował w FotoShopie na klimat ORWOski. Niezła jazda. Te stare materiały mają swój niesamowity klimat. Kolorystyka nie do opisania. Slajdy ORWO to bajka. Wspomniany kolega niedawno upolował na Allegro. Zrobił foty i wywołał film w procesie E-6. Efekt był kosmiczny, kolory z innej planety. Jednym słowem – dorwać gdzieś stary film to niezła zabawa.
Tylko jak tak każdy zacznie myśleć to może być z nimi ciężki No, ale macie racje... takie fotki mają niepowtarzalny klimat, uzyskany nie przez zabawy w PS tylko naturalną techiką...
Aha, co to tzw. cross? wiem że technika wywoływania zdjęć ale na czym polega?
Cross? To bardzo proste. Robimy fotki na slajdzie i zamiast wywołać go w procesie E-6 prosimy w labie, by wywołano go nam jak negatyw, czyli w procesie C-41. I to wszystko. Otrzymuje się z tego negatyw, który po zrobieniu odbitek ma zaskakującą kolorystykę. W światłach jest zwykle przepalony, ale zielenie i czerwienie są wstrząsające. Zrobiłem tą technika fotki kilka razy, dla eksperymentu. Trochę szkoda drogich slajdów, chyba, że gdzieś kupi się przeterminowane, stare diapozytywy.
A teraz kilka przykładów z FotoToku
Raczej nie stosuje się crossu do portretów
Ale dziewczyny tak fajnie na crossie wychodzą...
Szczególnie rude
A ten chyba nawet sam wywoływał
Dunadanie, jeśli chodzi o lampy, to moim zdaniem, kolejność jest taka: jakaś lampa na kabelku + lesz miarka. Potem lampa z bajerami. Z bajerów, to najważniejsze jest w kolejności: tryb manualny z ustawianiem mocy, przechodzeniedo "normalnego" trybu TTL. No i jak trochę popróbowalem, to do lampy przydałby się aparat z centralną migawką, zeby można było na 1/400 robić zdjęcia bez kombinowania. Tak se wczoraj popsułem dwa filmy i wysnułem wniosek: w cholerę z całą automatyką! Jeśli chce się, żebyna zdjęciu było światło, to za automatyką, spuścić wodę. Aparat ma mieć czas, przesłonę i wygodne kręcenie ostrością.
Potem trza sobie kupić fotocelę, lub coś do wyzwalania innych lamp , statyw z parasolką, dwie parasolki, to da się już podziałać. Natomiast cena wynika niestety z tego, że w zasadzie niekupi się lampy z ustawianiemmanualnym, żebyniemiała reszty bajerów. Jak ma manual, no tomusi mieć tyrystory zapewne wyłączalne. I durnotą nie było by dołączyć trybu HSS. Przydaje się, choć nie bardzo udaje mi się z pomocą HSS ustalać stosunek światła błyskowegodo zastanego. Albo mi się zdaje. Tak mi wychodzi, że nie.
savikol,
...a w tym wszystkim i tak nalezy pamietac ze nie wazne czym sie fotografuje, wazne jest jakie zdjecia mozna pokazac...
to tak jak z kucharzem, garnki sie nie licza, liczy sie potrawa ktora w nich gotuje
jest swietny reportaz ktoregos z amerykanskich fotografow ktory wszystkie zdjecia zrobil komorka z aparatem (robi wrazenie, znajde link to podam)...
zamiast debatowac nad sprzetem, ludzie idzcie i robcie zdjecia
ale czasem fajnie jest pogadać o sprzęcie no i jest jeszcze jedna sprawa - nie zrobię makro 5:1 mając kompakt czy komórkę - potrzebuję do tego odpowiedniego sprzętu ( obiektyw, mieszek, pierścienie pośrednie, TC itd. ). Podobnie żeby zrobić dobrą fotkę ptaka potrzebuję dobrego, ostrego i jasnego tele - im dłuższe tym lepsze. Cudó nie ma
Ale nie uzyskam takiej jakości Takie szkło w stylu 100/2.8 to żyleta, kompakt nie ma takiego szkła. Poza tym nawet jak użyje soczewki to nie uzyskam raczej takich powiększeń o jakich móiłem fotki które pokazałeś są piękne! ale facet nie ma takiego zdjęcia:
http://www.deviantart.com/deviation/39694707
albo:
http://www.deviantart.com/deviation/39473469
tia, to lepiej kupić kompakta niż profipuszkę za 16 kilo złotych? W kompaktach GO jest taka sama jak w lustrzankach - to kwestia rozmiaru matrycy i cropa. Równie dobrze jak będę miał amtrycę 12mpixeli mogę sobie zrobić cropa i voila! mam dużą GO
Co do zestawu Sigma+50 - polecam wystarczy mocne źródło światła i dobra 50-tka - moja niestety raczej kiepska jest :-/
A jeśli chodzi o waruki niestudyjne:
http://www.deviantart.com/deviation/41021833 - zrobione na prześcieradle rozwieszonym przy drzewie na linie... wiało
http://www.deviantart.com/deviation/39510439 - to już całkowiecie w naturze, siedział na liściu. Gdybym miał więcej sprzętu i czasu bawiłbym się dłużej i końcowy efekt były może lepszy ( fotka przy naturalnym świetle )
nie nudzę się ale zerknę
Dunadanie rewelacyjne makra. Mówię to, bo wiem ile trzeba się naszarpać. Móglbym Cię przebić, bo mikroskop metalograficzny, lecz przebiłbym tylko powiększeniem. Ja se kupiłem za 70 zł mieszek do Zenitha i przejściówkę na M42 do Canona. Do oświetlania stosowałem lampę łucz M1 zliczbą przewodnią ok 45 z odległości ok 30 cm. Oststnio nie robię makr, bo mnie leń opanował.
Mnie też leń opanował Ale Baronie jest jeden problem... takie makra nie są naturalne - jeśli mówimy oo foceniu np. robaszków. Chodzi mi o to że to są zdjęcia 'studyjne' a nie w naturze :/ z drugiej strony jak chcę pokazać oko motyla to chyba nie ma znaczenia czy motyl wtedy siedział na liściu czy na białej kartce Aha, czy dobrze pamiętam że to ty pokyzwałeś fotkę ucha igły na FiFce? świetne zdjęcie! pamiętam wtedy że byłą świetna jkość - bo niestety mój zestaw cierpi od jakości :/
Aha, mam spore problemy z ostrym światłem - na wielu zdjęciach w miejscu gdzie światło bezpośednio odbija się np. od pancerza owada są straszne przepały - reszta jest idealnie doświetlona. Chyba powinienem zastosować jakiś dyfuzor - masz jakiś pomysł na dyfuzor włąsnej roboty? Używam lampy błyskowej Unomat oraz wbudowanej lampy błyskowej ( odbijam światło od kartki ) no i mam też problem z zastanym światłem ( po przymknięciu przysłony ciemno jak w d... nosie ).
Podziwiam was chłopaki.
Dun:
Jaki ten świat mały Kurde, Fidel miał rację... wszystkie kobiety SĄ rude
Dunadanie, jeśli chodzi o rozpraszanie światła, to jakmi się zdaje, w makro nie ma problema. Dyfuzor jest po to,by zwiększyć rozmiar źródła światła. Przy czym chodzi namo stosunek rozmiaru źródła światła do odległości do fotografowanego przedmiotu. Jeśli z miejsca, gdzie jest przedmiot widać źródło światła pod kątem kilkunastu stopni, powinno być dobrze. A te bliki, to niestety. Też tak mam. Jako blendy używałem tacki pokrytej folią po jakiś pierogach. Różne rzeczy robiłem, ale czasami się świeci i trza by make up zrobić, znaczy przypudrować.
NO właśnie... też tak myślałem że z dyfuzorem światło po prostu leci dalej - mam dyfuzor do mojego Unomata i mam nawet przelicznik liczby przewodniej... ale nazwa jest przecież związana z dyfuzją, rozproszeniem, a nie skupieniem ( bo dyfuzor wychodzi na to skupia światło ) - czemu taka dezinformacja w nazwie?
Z tym pudrowaniem to odpada... przy 4-krotnym powiekszniu ziarenka pudru są już za duże aha, swoją drogą - jak pomierzyć powiększenie? bo na razie jedyne do czego doszedłem to zrobienie fotki linijki, wrzucenie jej do kompa, pomniejszenie jej tak aby miałą rozmiar matrycy APSC i pomierzeniu ile ten milimetr ma na monitorze... dobrze kombinuję?
Cross zaczyna mnie inspirować... szkoda tylko ze nie mam analoga i kasy na slajdy... nie mówiąc już o modelce... wow, zrobić macro z crossem! to by było coś!
Bernhard robi świetne fotki!
Miria - MRAUUUUU!
Czemu piękne kobiety są albo daleko, albo zajęte?
Aha... małą galerię Miria&Sister by Bernhard poproszę Da się zrobić :>?
Pako
Jeśli chodzi o powiększenie, to użyłbym twierdzenia Tallesa. Jak masz ogniskową, masz proporcje.
Baron - ale po podłączeniu odwróconego obiketywu do drugiego obiektywu
ogniskowa zmienia się kompletnie... i tu jest wampir pogrzebany...
Jak nie znasz ogniskowej to ją wyznaczasz, dobrze kombinujesz, a na przkład metodą powiększonego obrazu. Ja bym policzył poprostu piksle. Jak masz rozmiar matrycy, to możesz znając jej rozdzielczość wyliczyć rozmiar na podstawie ilości pikseli. Otwórz obraz w GIMP-ie i tam masz wyświetlaną pozycję kursora w pisklach.
Pixele! nie pomyślałem o tym! fajny sposób, chyba dokładniejszy! dzięki Baronie
Niekoniecznie jest się czym chwalić, ale powiesiłem trochę zdjęć robionych obiektywami pomiędzy 500 a 1000 mm. Technologia całkiem odwrotna do makro.
http://www.baron13.friko.pl/okruchy2/okruchy2.html
Widzę że robiłeś lustrami - ja niestety ma złe doświadczenia z nimi Ale i tak myślę o kupieniu lustrzanego MAF 500/8 - ma podobno w miarę szybki autofocus no i niezłe kontrast...
Jeszcze co do twoich fotek - ciekawe zastosowanie tele nie pomyślałem wcześniej o takim ale i tak wole focić ptaszki
Kościół św Michała Archanioła obcykałem za pomocą ruskiego 500/8. To oczywiście nie ma żadnego autofocusa. Ciemne, że ostrość można tylko przypadkiem ustawić. Ząbkowice i słoneczko cyknąłem o ile dobrze pamiętam 1000 mm także ruskim. Niestety, nie Rubinar, to moje ma ok 30 linii/mm w centrum. To było cyknięte Rubinarem 500/5,6:
http://republika.pl/baron13/atena.html
Ostrzegam , że jest odwrócona fotka (i niestety odwrócona wisi w Wikipedii). Moje doświadczenia są takie, że do ok 400 mm można dość spokojnie robić zdjęcia. Schody zaczynają przy 500 mm. Da się.
http://www.baron13.friko.pl/wrocek.html
trzecia fota, "przemysł ciężki" zrobiona "z łapy" Rubinarem 500 mm. Opierając obiektyw o coś i strzelając na ok 1/750 zrobisz. Akurat tę fotę taką wybrałem, to jest pod słońce, daje się robić zdjęcia "prawie normalne" (zegar na ratuszu) ale generalnie teleobiektywy nie mają takich dobrych parametrów, jak "normalne", bo musiały by mieć rozmiary miednicy. Nigdy nie fotografowałem tak długimi obiektywami "nieruskimi" ale jak rozmawiałem z ludźmi to przyznają, że raczej sprawa polega na tym, żeby to obsłużyć, zysk po przejściu na sprzęt firmowy jest, ale widoczny dla speca.
Wow "Krata" jest super! i cyknąłeś to Rubinarem?... ten 500/8 też miałem - nazywa się ZM-5CA... taka mniejsza siostra 1000/10 MTO
W przypadku "Przemysł ciężki" rozumiem że mega szum zamierzony?
"zysk po przejściu na sprzęt firmowy jest, ale widoczny dla speca" - nie bardzo jarzę... jak masz 600/4 ( lub 500/4, 400/2.8, 400/4.5 300/2.8, 300/4 itp. itd... ) to już niewiele cię obchodzi - po prostu cykasz i możesz być pewien o ostrość brzytwy, perfekcyjny kontrast i rozdzielczość oraz szybki i niezawodny AF... tylko trzeba za to zapłacić
Co do 500/8 - ja waliłem przy 1/125 ( ze statywu ) ale fotek wole nie pokazywać ale da się spokojnie przy 1/500 z ręki - to naprawdę lekkie szkło w porównaniu z refraktorami... Swoją drogą zastanawia mnie czemu producenci obiektywów nie tworzą szkieł AF tego typu ( poza Minoltą/Sony ) - przecież to GENIALNE rozwiązanie! lekki, tani a i jakość niczego sobie! w sam raz dla amatora czy nawet biednego półprofesjonalisty. A tym czasem system prawie kompletnie olany
Jedyne co mnie przeraża to światło... f:8 to ciut przy mało. Zastanawiam się pomiędzy czymś w stylu 300/4 a 500/8. Tyle że 300/4 jest 2 razy droższy Zastanawie mnie też jedna rzecz: skoro Rubinar te 20 lat temu zrobił 500/5.6 to czemu Minolta/Sony nie zrobiła AF 500/5.6 tylko 500/8? :/
Krata to Kijev z obiektywem Wega 6s. Nie trafiłem w ostrość, bo przy obietywie 90 mm wystarczy się trochę się zawahać (kilka cm). Oczywiście, masz rację, że mając obiekyw o jasności 4 komfort robienia zdjęć jest nieporównywalny z jasnością 8. Chodzi mi o to, że jednak gdy ustawisz ostrość na tym radzieckim, to jest tylko nieco gorzej niż na firmowych.
Nooo... nie wiem. Jeśli mówisz o ZM-5CA to niestety BARDZO się z tobą nie zgodzę, nie wiem jak Rubinar ale... też śmiem się BARDZO z tobą nie zgodzić
Aha, ostrość ustawiałeś na klinie czy 'na oko' ( mówie o lustrze )? bo u mnie klin był prawie cały czas czarny
Piękne zdjęcia.
Dzięki Godzilla za podtrzymywanie na duchu. Fotki są, hmm miękawe. Niestety tych elementów wystroju inaczej się nie cyknie. Obiecałem, że obcykam ten kościół obcykałem i fotki wystawiłem. Chcialem się posprzeczać Dunadanie z Tobą w kwestii tych teleobiektywów ale nigdzie nie widzę danych dotyczących rozdzielczości. Powiem Ci, co wiem. Mianowicie rodzielczość Rubinara to ok 50 linii/mm w centrum. Rozdzielczość dobrych zoomów ok 80 linii/mm, kiepskich ale firmowych ok 60 linii/mm. Można zaryzykować stwierdzenie że liczba zarejestrowanych szczegółów jest proporcjonalna do kwadratu rozdzielczości. Jeśli więc rozdzielczość tegoobiektywu jest w okolicy 70 linii/mm, to jest on wyraźnie lepszy od Rubinara. Ale, zastrzeżenie, jak wyświetlasz zdjęcie, czy jakiej wielkości robisz odbitkę. Przy małych odbitkach zdjęcia z bardzo dobrego obiektywu i Rubinara będą wyglądały podobnie. Otóż, niewątpliwie chciałbym mieć możliwie najlepszy obiektyw.Ale wiem, że te foty.co widać są wynikiem nie jakości obiektywu, tylko fotografisty. Czasaem trafiłem w ostrość, czasami nie. Jedna jest ciut ruszona. Wystawiłem je, bo nie widziałem zdjęć tych detali w takim zbliżeniu. Tymczasem mam tę ponurą świadomość, że jak bym se kupił nowy większy obiektyw i nowy lepszy aparat, to foty wcalenie będą znacznie lepsze. Autofocus pomoże, ale... musiałby wiedzieć,comianowicie fotografuję. Już ja się tam nie oszukuję. Owszem lepszy sprzęt lepsze foty, ale wpierw trzeba dojechać do granic możliwości tego co mam.
Baronie, za duzo liczysz linii MTFy to nie wszystko, liczy sie tez kontrast... zreszta, popatrz tylko an fotki robione takimi lufami... nie ma porownania...
Dla tych co fotografują lub lubią oglądać ładne fotki - Forum Fotografii Przyrodniczej - zapraszam wszystkich - jak macie zdjęcia i chcecie zamieścić, albo chcecie pokomentować - zapiszcie się! Forum jeszcze młode
http://www.fotoprzyroda.pl/
Fotki utylitarne:
http://www.baron13.friko.pl/wrocek0/wrocek0.html
'Fredro' jest super - piękna GO - szkoda tylko że jego głowa nie jeste na tle nieba a wierz ciut bardziej z prawej.
Podejdę jeszcze raz. Tylko, trzeba poczekać na światło.
Będę czekał ;D a ja jutro wrzucę fotki znad jeziora Urozero - bawiłem się długimi czasami - fotki w nocy - księżyc, gwiazdy, chmury, halo i jezioro
Dunadanie, domyślam się, że fotki wrzuciłeś, ale ja niestety nie mogę nijak ich skomentować, (właściwie, mgłbym... ) bo nie potrafię ich znaleźć.
Ojej, to już wrzucam tutaj miniaturki, wystarczy kliknąć na taką aby się pokazało większe:
1. Księżyc i delikatne halo
2. Cała Wielka Niedźwiedzica
3. Plejady, Orion i Byk
Te są najlepsze. Ogólnie to wkurzyłem się na szum :-/ no, ale 30 sekund robi swoje w cyfrówkach
Dun, to jest ciekawe. Mnie jakoś nie wychodziły zdjęcia nocnego nieba przy 30 sekundowym naświetlaniu. Masz je gdzieś w maksymalnej rozdziałce?
Jakdla mnie najbardziej intrygujące jest to, że, nie widać efektu obrotu Ziemi. 30 z to jest ok 0,125 stopni, co przy obiektywie 50 mm na klasycznym małobrazkowym filmie da kreskę 0,1 mm Widzę, że aparat niebył kręcony...
A czemu zakładasz Baronie że to 50mm? trzeba było do EXIFa zajrzeć - fotki robione przy 18mm To jedyny sposób choć przy pełnej rozdzielczości widać nieco kreski... Zdjęcia trochę poprawiane w photoszopie, bo niestety mój obiektyw do najlepszych nie należy :/ ( trochę poprawiłem kontrast ) a i ciężko ustawić ostrość przy 18mm kiedy nie ma żadnego źródła światła w 'nieskończoności' - to jest KITowy obiektyw, więc nie ma skali, co więcej obiektywy nawet ze skalą kompletnie nie nadają się do ustawiania ostrości w ciemności... paranoja jakaś...
Baronie, bawiłeś się w jakieś astrofoto? ( choć to moje ciężko tak nazwać... )
Nexus - pełną wersję mogę wysłać mailem, bo ImageShack nie udźwignie 4 Mb ( zdjęcia robione w jpegu ), ale wtedy fotki będą miały gorszy kontrast...
A tak w ogóle fotki miałem okazję oglądać na cyfrowym rzutniku... nawet nieźle, choć do slajdów to mu było daleeeekooo....
Dlatego chciałbym zobaczyć zdjęcia w pełnej rozdzielczości Kiedy robiłem takie zdjęcia na 30s, to wyraźnie widać kreski. Czułość matrycy była jednak za mała na krótkie czasy naświetlania. Nawet przy krótszych czasach i robieniu tarczy Księżyca widać na krawędziach przesunięcie... może wrzucę moje zdjęcia na stronę...
Edit: Dun odpowiedział w międzyczasie Mój mail masz w profilu.
jasne, wrzucaj tu, jestem ciekaw.
Wszystko zależy od ogniskowej i fotografowanego obiektu - przesunięcie kątowe jest różne w zależności od odległości obiektu od ~gwiazdy polarnej.
Aha, to chcesz tę fotkę? ( wyślę ze dwie tylko bo to i tak 8 Mb ).
Aha, czym focisz?
EDIT: Nexus, musisz mi podać maila na priv, bo inadczej się nie da wysłać pliku...
Niczym specjalnym zdjęć nie robię. Mam Canona S2 IS.
U brata robiłem zdjęcia jego obiektywem Raynoxa DCR-2020PRO. Tutaj można zobaczyć jak wygląda taka kombinacja (pierwsze zdjęcie):
S2 z Raynoxem 2020
Zastanawiam się, czy nie zakupić sobie takiego czegoś do zdjęć samolotów. Podobno jako jedyny obiektyw do takich aparatów, nie zmienia jasności całości układu.
moje miasto i ludzie nim rządzący...
IV RallySprint Kopaniewo 12 lipiec
Jeden DK z wszystkimi nieoficjalnymi kampaniami
[SPIS] FIRSTRAP
Leczą - ufff...
Kiedy wolno wypić piwo na łódce ???
MeloN
Konietz świata?
podróże w czasie
Klozetowa, betonowa rzeczywistość
Szorty - Władza
Easy z Polany - szczenięta Z Trzcianeckiej Złaji
MVG Marbórów
Wesołe Smutasy
Zestawienie tematów z for dyskusyjnych !! Start
Odnośniki,